Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,podlega karze grzywny(...)
Mowa tu o zwierzętach domowych. Za krowę też dostanie Pani mandat (jako jej właściciel) jak jej pani nie upilnuje, a pogryźć raczej nie pogryzie, co najwyżej na..S..ra tam gdzie nie trzeba lub właśnie stworzy zagrożenie na drodze.
Kierowca autobusu przejechał im psa, dostali… 220 zł mandatu
Dyskusja dla wiadomości: Kierowca autobusu przejechał im psa, dostali… 220 zł mandatu.
-
grażyna napisał(a):
Pokaż cytatDziękuję. Ciekawe to prawo: wtargniecie kota na jezdnię powoduje takie same skutki, co wtargnięcie psa. A mandatu nie ma :) Myślałam zawsze, że obowiązek trzymania psa w obejściu (zamknięciu) został wymyślony nie z powodu możliwości wtargnięcia psa na jednię, tylko tego, że pies może pogryźć ludzi.
Ktoś tam pisał o wtargnięciu sarny na jezdnię. Też mandatu policja Lasom Państwowym (Nadleśnictwu) nie wystawi, że nie upilnowało sarny, a to ichnie są polskie sarny. Czyli sarna jest jak kot :) I łoś jest jak kot i żubr jest jak kot... A jak masz psa, to jak wtargnie na jezdnię, to masz 220 zł w plecy. I to jest sprawiedliwość? Ja się pytam?
-
Wazne ze policjant odnotowal interwencje ....w notatniku ma odnotowane,kasa zarobiona ,czyli wyniki sa!!!
-
anonim (elyjMI) napisał(a):
Pokaż cytatA jak by dziecko wyskoczyło to co też trudno ????
A gdyby do dziecka ten pies wyskoczył ?
-
art. 77 Kodeksu Wykroczeń.
-
Bardzo dziękuje Policji za to ze ludzie w końcu będą świadomi że biegające pieski po wiosce są zagrożeniem dla pojazdów, rowerzystów i dzieci. Wszystko zawsze jest fajnie póki się coś nie dostanie. Właściciele psa to powinni się cieszyć ze taki niski mandat dostali. Wystarczyło zamknąć posesje i nie puszczać psa na drogę. Sami są sobie winni. Druga sprawa jak można być pierd.m żeby z tym lecieć do pseudo informacji ?
-
jak mogli go pokarac jak jego brat milicjantem oj policjantem
-
Weźcie się do roboty a nie jakimś kundlem się nakręcacie. Jeżeli ktoś jest nieodpowiedzialny to nie powinien mieć psa. Bo to nie jest wina psa tylko właściciela
-
Psa się pilnuje! Jego wtargniecie na jezdnię jest bardzo niebezpieczne ponieważ natychmiastowe hamowanie lub odbicie aby go nie uderzyc może miec bardzo groźne skutki.Kilka lat temu głośno bylo o wypadku busa przed którym wtargnal pies.Kierowca chciał uniknąć zderzenia.Pies przezyl ale osoba jadaca w busie zginęła a inni zostali ranni.A wlascicielom psa slusznie mandat się należał!
-
"A gdyby tam nagle było przedszkole w przyszłości i wasz synek tamtędy podążał w przyszłości....a to być może wasza matka" .
Czyżby pan Jerzy z Krzyżowej lat 90 , nie wiem kto mu uprawnienia i psychotesty załatwia ale już nie powinien jeżdzić . -
220 pln?dlaczego tak mało?przez takiego niepilnowanego kundla mogą zginąć ludzie!
-
Powinna dostać 2200 a nie 220 !!!
-
anonim (elyjqB) napisał(a):
Pokaż cytat220 pln?dlaczego tak mało?przez takiego niepilnowanego kundla mogą zginąć ludzie!
rabat dostali, za niedopilnowanie zwierzęcia wg ustawy należy się 250zł mandatu
-
Niech właściciele się cieszą że nie było uszkodzeń autobusu i nikomu z pasażerów nic się nie stało bo dopiero by płakali jakby musieli za szkody zapłacić i odszkodowania pasazerom
-
Pawełek (elyjqV) napisał(a):
Pokaż cytatPani Grażyna a jak pani wtargnie na jezdnię i uderzy w panią samochód to kto jest winny i dostaje mandat bo wiadomo że nie kierowca a tak naprawdę to niewiadomo jak właściciele odzywali się do Policji po informacji że to oni są winni i może dlatego dostali mandat
Ja rozumiem sytuację i to, że policja była na prawie, że są paragrafy. Oraz to, że właściciele pasa na pewno nie byli mili w swojej rozpaczy po zabitym psie: ani dla policji, ani dla kierowcy. Wiem też, że jak przejdę przez ulicę nie po pasach to dostanę mandat, chyba 50 zł.. Nadal uważam, że w tym wypadku, a policjant ma prawo to osądzić na miejscu, mandat był bezdusznym narzędziem, które policjant zdecydował się wykorzystać, by ukarać tych ludzi. Za co? Myślę, ze nie za psa, bo nie było mowy o kolizji. Myślę, że z bezduszności. I to jest nadal dla mnie niefajne. Potem są takie opinie o policji, ze jak ktoś się sam zgłosi, to go ukarzą, a jak im ktoś ucieknie, to nie, bo nie złapią. I to jest dla mnie taki przypadek. Nie wiem, czy to było możliwe, ale upomnienie, cy pouczenie w tym wypadku, kiedy nie doszło do kolizji, czy wypadku, w zupełności by wystarczyło. Pozdrawiam :)
-
Marioooo (elyj8T) napisał(a):
Pokaż cytatArt. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,podlega karze grzywny(...)
Mowa tu o zwierzętach domowych. Za krowę też dostanie Pani mandat (jako jej właściciel) jak jej pani nie upilnuje, a pogryźć raczej nie pogryzie, co najwyżej na..S..ra tam gdzie nie trzeba lub właśnie stworzy zagrożenie na drodze.Ten kodeks Pan wyciął w najciekawszym momencie, to co Pan "wyciął brzmi: (...) podlega karze grzywny do 250 złotych ALBO KARZE NAGANY. I w tym wypadku, o którym traktuje ten artykuł, uważam, że ludzkim zachowaniem policji byłoby danie NAGANY właścicielce zabitego psa.
A jeśli chodzi o koty: sprawdziłam, choć sądy nie skazują za koty chodzące "luzem" to akurat ten art. 77 KW też kotów dotyczy. Czyli jak samochód zabije mi kota, a ja kota "posprzątam" w ciszy, to nie zostanę ukarana, ale jak kierowca wezwie policję (zły na mnie, że zabił mi kota) lub ja wezwę policję (zła na kierowcę, że zabił mi kota) i będę się nie daj Boże awanturować, to już mandat mogę dostać (zamiast nagany).
Jednym słowem: nie wzywaj policjanta swego na daremno i bądź przy nim naprawdę grzeczny. Bo sobie kodeks wykroczeń zinterpretuje tak, jak mu kodeks pozwala. W mojej subiektywnej ocenie bezdusznie i złośliwie. Taki morał płynie z tej historii.