Przeczytałem wszystkie opinie i zastanawiam się czy Gliniada to „fenomen" dzisiejszego czasu? Pewnie tak! Pomysł dobry ale. Otóż: kto do kogo się przyłączył? Czy Starosta do p. Nowaka, czy odwrotnie? Czy ślub w trakcie tej imprezy _ gliniany ślub - to podpięcie się organizatora imprezy do obrzędu, czy odwrotnie? A przy okazji nie znalazłem na formum imformacji na temat tegorocznego zwycięzcy GLINIADY - i wysokości nagrody mu „przydzielonej przez organizatora! Dalsze pytania: Czy to początek kampanii wyborczej, czy dobrej imprezy? Czytam w Ekspresie Bolesławieckim wywiad z p. Kwaśniewskim i tu cyt, ". Najbardziej charakterystyczną częścią „Gliniady" była i będzie parada Glinoludów, ale robimy wszystko, aby Gliniada stała się festiwalem sztuk... " itd i zastanawiam się znowu, czy jako samoistna impreza (Gliniada) ma jakieś szanse? Myślę, że nie ma! Trzeba się „podpiąć" do Święta ceramiki a może do Festiwalu Teatrów Ulicznych. Ale... Gliniada nie jest Teatrem coś musiałaby przedstawiać, coś zmienić, rozwijać się. A jeśli chodzi o międzynarodowy wydźwięk: otóż kojarzy mi się od razu scena z kultowego filmu gdzie Pawlak do zdjęcia (wysyłanego do USA) wytaskał kolorowy telewizor, jako wizutówkę ówczesnego dobrobytu, a Kargul przyodział rodzinę w siermiężne stroje. Czy Gliniada tak oto nie działa na zagranicę? PS. Panie „cenzor" nie potnij Pan tego postu, bo stracę wiarę w ludzi i ich spontaniczność działania! Pozdrawiam.
Para Glinoludów wzięła prawdziwy ślub
Dyskusja dla wiadomości: Para Glinoludów wzięła prawdziwy ślub.
-
-
Ho ho. Mis Kolargol. Dlaczego Dobry Człowieku nie uprzedziłes wcześniej! Przed Gliniadą! Boś zawistny i żal Ci ściska, że się kolejny raz udało! Mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci urynoterapia, bo niebawem wszyscy oleją Ciebie.
-
No cóż, cholera, znowu coś fajnie wyszło... innemu... nie mnie! Że nic nie robię? Co z tego! Powinni mnie chwalić, nie jego! Przecież inni się podpinają pod czyjś trud (patrz PR w GLINIADZIE) mimo lekceważenia całości... ale medialnie się podwieszają. Ludzie, uważajcie na bakterie, ale nie te w glinie, tylko te bombardujące nas kąśliwymi postami i krytykanckimi uwagami. A GLINOLUDY zaistniały poza BŚC i zachwycają wszystkich, którzy się z nimi zetknęli.
-
Zawsze uważałem że gliniada jako jednorazowy happening jest bardzo fajnym zjawiskiem i oddaje pokłony osobie która to wymyśliła. Nie piszę o tej osobie bo jej nie znam, jak na razie na tym forum nikt nie przyznał się do bycia właścicielem tego pomysłu. Jak się przyzna publicznie, że jest autorem tego pomysłu to będę mu szczerze zazdrościł przyznaje się. Ale jak będzie chciał zrobić z tej glinady trwały element naszej lokalnej kultury, to musi zadbać z wiedzą o szczegóły i nie narażać ludzi na utratę zdrowia. Jeśli następna gliniada odbędzie się bez stosownych dokumentów świadczących o tym że płynna glina jest wona od skażenia bakteryjnego to zrobię doniesienie do prokuratury o przestępstwie i narażaniu ludzi na utratę zdrowia. Chcę żyć w państwie poszanowania prawa a nie zastępowania prawa pustymi gestami teatralnymi. POzdrawiam.
-
Misiu czy może ciotko, pomysłodawcą Gliniady jest Bogdan Nowak. Jest to wiedza ogólnie znana. Dalej zazdrościsz?
-
BOGDAN NOWAK - OTO twórca Gliniady i jej Mistrz. W przyszłym roku jezeli ktoś ośmieli się za namowami mIsia dokonać ataku na glinę - osobiście napiszę oświadczenie, że na własne życzenie proszę się ode mnie odczepić gdyż MALUJĘ SIĘ SAMA SWOJĄ GLINĄ i już! Wszystkie Glinoludy to podpiszą, a Tobie Misiu radzę się zastanowić nad zdrowiem pracowników wszystkich ceramik w Bolesławcu, bo maczają w tej glinie części swojejgo ciała i podaj do prokuratury Piotra Romana, Józefa Burniaka i pracowników za wieloletnie narażanie nas na skażenie podczas BŚC gdzie nawet małe dzieci kręciły garnki na kole garncarskim. I powodzenia w swojej wizji upadku BŚC, niektórym najlepiej to wychodzi. Upadki. Ps. W przyszłym roku też się pomalujemy gliną -już szykuj zawiadomienie do prokuratury!
-
Do Kamilak i Glinoludka. To jest tylko wasza wiedza nie koniecznie prawdziwa. Tak szykuję zawiadomienie imprezy publiczne i masowe maja swoje prawa i zamierzam wymóc ich strzeżenia. POzdrawiam.
-
W Społeczeństwie zawsze znajdzie się jakaś gnida, robak, MENDA, nieudacznik co w imię prawa i sprawiedliwości chciałby, aby nic się nie udało, nic nie wyszło, choćby pożar. Życie samo cię ukarze dziadu kalwaryjski. Straszyć to ty możesz sam siebie przed lustrem.
-
Po 2 tygodniach od gliniady to ty możesz nałapać własnych pierdów do słoika i zanieść do analizy :).
-
A oto witamy w Polsce glinoludów gardzących praworządnością a uwielbiających brutalność i siłowe rozwiązania. A miało być z miłością! Pamiętajcie ludki glinowe po wsze czasy, że tam gdzie jest siła to nie ma miłości a tam gdzie jest miłość to nie ma siły i strachu. POzdrawiam.
-
Mis Koralgol napisał: "Tam gdzie jest siła to nie ma miłości a tam gdzie jest miłość to nie ma siły i strachu. ". Co Ty ku (. ) a wiesz o miłości- widac nigdy nie zetknąłeś się z BDSM :).
-
Satyr, zamilcz i ochłoń - czytać tego nie można, a Miś ma ubaw. A jak będziesz tracił klasę, to zakaz wstępu na łąkę!
-
Tak sobie czytam i czytam... I widzę jak cioteczko-misiaczek robi sobie z Was jaja, a Wy się wkurzacie. Nawet Satyra poniosło. Co prawda dowcip tej osoby jest dość sarkastyczny, ale jakem czarownica, widzę jak się uśmiecha pod nosem. I tym większą ma satysfakcję im bardziej udało mu się Was wkurzyć. Misiaczku. Wiem o co Ci chodzi. To są młodzi ludzie, pełni energii, chcą coś robić. Niech się bawią, rozwijają. Może po latach uznają, że właśnie to, było najfajniejsze co im się przytrafiło w życiu. Nawet Ciebie będą wspominać, jak to musieli walczyć z Tobą. A, zapomniałam, Starszym zabawa też się spodobała. W przyszłym roku może sama się wysmaruję? A twoja osobowość? Nigdy byś na nikogo nigdzie nie doniósł. Ale są tacy co z tego co piszesz mogą zrobić użytek, bez twojego udziału. Weż to pod uwagę. Pozdrawiam.2008-08-29, 10:37Lolka! Widzę, że myślimy podobnie. Zaczęłam pisać i musiałam przeprowadzić kilka rozmów. Teraz czytam i widzę co widzę.
-
Szanowna Igo i Lolka to właśnie mnie boli że frajda z gliniady jest wielka ale frajda nie może brać góry na bezpieczeństwem zdrowotnym. Tak jak pan Nowak w swej restauracji musi zapewnić odpowiednie warunki sanitarne by móc przyrządzać posiłki, które zapewniają frajdę w ich spożywaniu, to wierzcie mi identyczne warunki higieniczne i sanitarne musi spełnić podczas przyrządzania glinowego malowidła (jeśli robi to na terenie swojego zakładu), które rozkładacie na bardzo dużej części swego ciała a przed wszystkim na twarzy. Ta cała wiedza pochodzi z programu wprowadzania na rynek maseczek do pielęgnacji twarzy, które są produkowane z iłu pozyskiwanego na terenie naszego powiatu. Dlatego pytam o pomysłodawcę gliniady bo kosmetyczna gliniada jest znana od wielu lat i nie jest niczym nadzwyczajnym a też sprawia frajdę. POzdrawiam.
-
Buhahahahaha. Takiego kitu dawno nie czytałem :) Mowa o przetwarzanych preparatach kosmetycznych przeznaczonych do sprzedaży. Nieprzetworzona glina nie jest preparatem kosmetycznym w związku z tym nie podlega znowelizowanej ustwie o kosmetykach czyli regulacjom unijnym które wprowadzone u nas zostały w maju 2002 roku. Gliny do smarowania ciała nikt nie kupował i nikt nie sprzedawał, stąd można wysnuć prosty wniosek że zużyta została na potrzeby własne korzystających. W wolnym kraju, wolny człowiek, jeśli ma ochotę może wysmarować sie nawet własnymi produktami sprzemiany materii i nic nikomu do tego :).