Prawda, prawda, prawda. Zrobiłem to i jest mi wstyd! No cóż, nawet najgorszemu może się zdarzyć. Cholera, pisząc po francusku też mi się zdarza. Będę się starał poprawić.
Para Glinoludów wzięła prawdziwy ślub
Dyskusja dla wiadomości: Para Glinoludów wzięła prawdziwy ślub.
-
-
To jak Pan poprawi to zdanie?
-
A mi najbardziej podobał się pomysł na malowanie Osób z ZC Bolesławiec - ciekawe i niekonwencjonalne - do tego bardzo profeslonalne. Gratuluję. Co do Gliniady, no cóż była, minęła - happening jak wiele, które mogliśmy zobaczyć tego lata w Polsce.
-
Monika też potrzebuje słownika. Nie poprawia swoich błędów, a zastanawia się nad cudzymi. Powinna napisać cytuję, a nie cytuje.
-
Ludzie tu chodzi o czyn a nie o pisownię buraki :) żałuję że nie wziąłem udziału w glino ludzie ale w przyszłym roku to na bank pójdę. Czepiacie sie szczegółów a popatrzcie na siebie. Pozdrawiam Panie Nowak Ps. Jak ktoś mnie skomentuje i moja pisownie to do wiadomości że mam to w d... e.
-
A pewnie, że o czyn. Ja znam taką jedną, co jak pisała z gorącą głową to nawaliła literówek, a nawet którzy napisała przez ż. I wcale nie wynikało to z niewiedzy, ale z emocji. Jak się wyśle, potem czyta, to wstyd.
-
Szanowna Igo. Cud nie jest nie zgodny z naturą jaka nas otacza ponieważ cuda. zdażają się co chwila, to że ich nie zauważamy to wina tego co o tej naturze wiemy a nie o ortografii. Cuda się dzieją gdy rzeczy używamy zgodnie z ich naturą a nie piszemy zgodnie ortograficznie prawidłowo. Pozdrawiam ciepło z cudami w głowie.
-
Misiu, nie pal więcej tego świństwa :).
-
Julian przestań sprowadzać ludzi do swojego poziomu rozumienia bezczelnymi nic nie wnoszącymi uwagami. Nie rządź światem, fałszywych proroków mamy dostatek choćby tych związanych z gliniadą. Jak pan Nowak i pan Kwaśniewski. POzdrawiam.
-
Misiaczku! Wszak tobie nie muszę tego tłumaczyć, że droga człowieka na Ziemi charakteryzuje się niezmiennie jednym celem- nieświadomym, a z czasem podświadomym i świadomym dążeniem do udoskonalania siebie i aktywnym przystosowaniem otoczenia do własnych potrzeb. Szczególnym osiągnięciem człowieka jest język, który jest zestawem umownych haseł wywołujacych w przybliżeniu takie same skojarzenia w mózgach różnych osobników tego samego gatunku. Haseł, wtłoczonych w naszą pamięć w trakcie edukacji i socjalizacji, hasła te w każdym mózgu tworzą indywidualny model rzeczywistości. Modele te są więc różne dla różnych osobników. To co dla jednych jest cudem, dla innych jest zwykłym zjawiskiem przyrodniczym. Dla wielu osobników poznanie języka matematyki graniczy z cudem. Tu już jest większa tolerancja. Dlaczego? Bo większość ma z tym problemy! Język ten jest jednak tworem wirtualnym. Możemy więc opisywać zjawiska oderwane od rzeczywistości! Czyli cuda? I tu dochodzimy do sedna. Świadomość (a raczej podświadomość) - wymusza aktywne uczestnictwo w trwajacych procesach uzgodnień np udział w gliniadzie. Bierność oznacza poddanie się woli innych, Pozostaną tylko słowa. Atrapy, opisujace zjawisko. Tylko nielicznym, poza słowami, pozostanie do dyspozycji niezbadana i absolutnie osobista, kraina wyobrażeń i przeżyć.
-
Szanowna Igo przemawia przez Ciebie szalona szlachetność ale niestety tylko w niewielu przypadkach uzasadniona i dotycząca chyba wymierającego kręgu ludzkiego. To co pozostało myśli, że myśli i kojarzy z tą nabytą wiedzą. Są w błędzie oni tylko przewartościowują swoje uprzedzenia i w tej glinadzie znaleźli się ludzie, którzy potrzebują funkcjonowania w grupie i nie mają uprzedzeń do pana Nowaka i gliny. Ani organizatorzy ani uczestnicy nie mają pojęcia o naturze gliny, bo nawet nie posługują się prawidłową nazwą tego czym się malują i do prawdziwej natury rzeczy związanej z naszym tak zwanym „regionalnym złotem" im daleko, więc cudów w tym żadnych nie będzie tylko hochsztaplerka. Zapytasz to co z tą gliną odkryję i przyznam się, te nasze iły mają sprawdzone własności lecznicze szczególnie leczą wszelkiego rodzaju egzemy, fantastycznie goją rany pod warunkiem że są bakteriologicznie czyste jeśli tak nie jest, to są zabójcze. I jeśli to czym pan Nowak ludzi maluje nie jest przebadane przez SANEPID po względem bakteriologicznym to możne być zabójcze. POzdrawiam.
-
Informuję, że mnie Pan Nowak nie malował, malowałam się sama ze wspólnej beczki, jak wielu glinoludów i moja skóra wykazuje po tzw. Malowaniu większą aksamitność niż przed-paniom z Sanepidu też proponuję malowanie w glinie.
-
Do Glinoludka. Malowało się wielu bo 60-siąt osób a opinia jest jedna i to anonimowa. Panie z Sanepidu wiedzą co się dzieje z iłem przeznaczonym na masę lejną w zakładach ceramicznych, pracownik się na nią odleje, pies i kot złoży swe ekskrementy tylko pan Nowak w swej niefrasobliwości o tym nie wie bo jako były artysta wygasły goni za wszelką cenę za reszkami popularności. POzdrawiam.
-
Brzydko zabawiasz sie Mis Koralgol pracując w zakładach ceramicznych :).
-
Do Starego. Satyra. To nie są żadne zabawy tylko najszczersze życzliwe ostrzeżenie, że źel mogą skończyć się takie gliniane zabawy, gdy masa lejna niespełna wymogów sanitarnych. Wybacz facet jeśli taką masę kładziesz na dużą powierzchnie swego ciała to musi ona spełniać warunki bakteriologiczne takie jak środki spożywcze. Pytam czy masa ceramiczna którą nieroztropnie pan Nowak smaruje swych wielbicieli spełnia takie warunki i czy pan Nowak ma na to stosowny dokument. Na drugi raz szanowny Satyrze nie zabawiaj się ze mną bo nie masz na tyle wiedzy żebyś mógł mi grozić. POzdrawiam.