Autorytet wyszedł

Dyskusja dla wiadomości: Autorytet wyszedł.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szelmo słodka, trudno poważnie traktować opinię osoby, która wypowiada się o autorytetach i z "wdziękiem" uważa, że nie powinno się bronić kobiet przed chamem. Nie czytałaś też felietonu, jedynie posty pod nim, bo nie ma w nim ani słowa o interpretacji wierszy Herberta. Adam, jak śpiewa RAZ DWA TRZY: "Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w okamgnieniu". Osoba, która pozwala sobie na takie odzywki jak Olo może zostać potraktowana w ten sam sposób i nazwana śmieciem. Dziwne jest dla mnie to, że nazwanie Ola śmieciem tak Cię bulwersuje, a mnie za to potępiasz, a to co on napisał w stosunku do Jagi jest kwestią gustu i wolnością słowa.2009-01-10, 13:27Hej obrońcy Olo, czy O. Naprawdę chcecie go mieć w swych szeregach? To musi być miły i lojalny kompan!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lepsze W- to co ty uprawiasz nazywa się "aferą koperkową" lub "z igły widły". Jeśli jesteś lepsze - pomyśl sobie o jakich ludziach mówi się, że są śmieciami. Nie zamierzam więcej wypowiadać się na ten temat.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lepsze W- ale O i Olo to są dwie różne osoby, gdybyś czytało wiele tematów na forum, to byś wiedziało o tym, co i na jaki temat kto mówi. I skończ wreszcie ten temat, wypij kawę i jak mówi moja ukochana Jaga, za dużo się emocjonujesz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A to jest jego następna opinia, tym razem przeklejona z informacji o Grześku Romanie: "Ale bzydal. " Masz za co przepraszać o.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Lepsze W", żal czasu na wymianę zdań z Tobą. Swoje wiesz, a ja za bardzo cenię sobie czas wolny, by poświęcać go na wyjaśnianie oczywistych oczywistości niereformowalnym jednostkom. I jeszcze "ciocina rada: Zmień nicka, ponieważ ten kojarzy się z użytkowniczką forum chowającą się pod nickiem "W". Wiem, że takie było Twoje zamierzenie. Nie przewidziałaś jednak, że bardzo daleko Tobie do poziomu "W", co narazi Ciebie na niepotrzebne (czyt. Nieprzychylne dla Ciebie) porównania. P. S. Co do treści felietonu, zaleciłabym Ci powrótne jego przeczytanie, gdyby nie moja niechęć do znęcania się nad malutkimi ludźmi :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Fajnie sobie pogadaliście, nie ma to tamto. Jak ktos krytykuje to odrazu troll. Widać wam autorytetów nie brakuje, bo takie zachowanie jako żywo przypomina mi radio ojca dyrektora. A ja osobiście może też jestem trollem, ale takie wypracowania jak ten pseudo felieton to piszą licealiści. Zresztą też powołując się na pana Cogito jako ulubioną lekturę przyszłych i obecnych nauczycieli polskiego. Myślę że portal mógłby udostępniać też innym twórcom swe łamy. Tak czy inaczej jestem troll, bo nie pisze felietonow, a jak nie pisze to nie mam prawa komentować, od logika prawie jak paragraf 44. Prosze was troszke pomyślcie zanim zaczniecie atakowac kogos za krytyke, to nie ten kraj nie ten ustrój. To nie te czasy żeby kogoś za krytyke trakować jak wroga władzy ludowej. Co do opnii pana Nowaka to jasne kultura i postawy społeczne Francji mogą napawać dumą, szczególnie te historyczne - czołgi z jednym biegiem do przodu i 5 wstecznymi, rządem Vichi. Współcześnie - getta w miastach i podejscie do cudzoziemców, a i ta sławetna kultura polityczna którą tak bardzo sie popisał prezydent francji mówiąc, gdzie jest miejsce polski w szeregu. Od po prostu piękny chwyt bardzo sentymentaly - bohema paryska, kultura i sztuka i wszystko to do kupienia za grosz, aż by sie chciało zacytowac piosenke Kazika "bo wszyscy... ". Więc wiem na pewno, że nie dane mi będzie pisać felietonów, bo nie takie me powołanie, nie będe też piał z zachwytu, bo tak mi każe społeczność. Od po prostu będe sobie wiejskim filozofem który mówi co myśli. I tego życze wszystkim - mówcie co myślicie, a nie to co wypada mówić. Patrzcie przez swój pryzmat, a nie przez okulary sprzedane w promocji przez tvn czy tvram.

  • Szarywilku, p. Nowak i bolesławiecka bohema chyba chcą dobrze dla tego miasta, co nie zmienia faktu, że Francuzi dla nas Polaków autorytetem nie są.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja nie twierdze ze pan Nowak chce zle :) wręcz jestem pewien że chce dobrze - ale nie trawie fascynacji Francją i tylko do tego sie odniosłem.

  • Fascynacja nie ma nic wspólnego z autorytetem. Jest chwilowa, a autorytet to coś trwałego. Mówienie o autorytecie to poruszanie wartości moralnych, etycznych. I to znalazło się w felietonie, ale jak zwykle - odbiór to zupełnie inna para kaloszy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo trafna uwaga Lolka, ktora moze naprowadzi dyskusje na wlasciwy tor! Uwazam, iz felieton daje do myslenia i zmusza do refleksji. Osiaga swoj zamierzony cel.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadzam się z Lolką. Fascynacja a autorytet to dwie różne sprawy. Gdyby państwa i sympatię do nich mierzyć polityczną miarką to mało które można polubić. A już szczególnie nie da się polityków pokochać. Spójrzmy na naszego prezydenta, jak jego opinie świadczą o Polsce? Jedno co o Francji można powiedzieć to to, że działania kulturotwórcze i sztuka są tam szanowane. I jestem pewna, ze taki Bogdan ze swoimi pomysłami byłby traktowany normalnie, a nie przypinałoby mu się łatki. Tu się nie krytykuje ludzi, że nie piszą felietonów. Przeciwstawia się postawie: nie lubię osoby, więc nie poprę niczego co ona robi. A wszystko pod szyldem obiektywizmu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wydaje mi sie, ze takie "przypinanie latek" jest niestety dosc powszechne w naszym spoleczenstwie. Oprocz Pana Nowaka moglibysmy wymienic jeszcze kilka osob (z grona artystycznego, jak i sportowego) w ten sam sposob traktowanych. Wystarczy tylko zerknac do innych "Naszych tematow".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Tyna. Zupelnie sie z toba zgadzam. Pewnie myslisz o B. Nowaku i W. Zimerman ktorzy dzieki dlugoletnim pobytom zagranica, troche inaczej patrza na zycie w naszym miescie. Maja wizje, ktora mozna przeniesc na nasze Boleslawieckie podworko. Chwala im za to. Szkoda, ze nie do wszystkich to dociera.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "W dzisiejszym świecie, w którym wszystko jest na sprzedaż i każdy oferuje nam jakiś swój pomysł na życie, okazuje się, że nie znajdziemy rzeczy najcenniejszej: własnej osobowości. A autorytet wyszedł. " - cytat. Nie zgadzam się z "że nie znajdziemy rzeczy najcenniejszej" dla mnie jest to rodzina i miłość. O którą trzeba ciągle dbac i ją pielegnować. Pewnych rzeczy nigdy nie kupimy np. prawdziwej przyjażni (nic w zamian). Autorytet tez istnieje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szarywilku- podobało mi się to co napisałeś odnośnie do krytykowania, cóż, ilośc trolli ulega podwojeniu. Ja natomiast nie rozumiem pewnego założenia- że negatywna opinia musi być od razu atakiem na określoną osobę. Ja nie wiem skąd wzięło się takie założenie, że każda krytyka jest niczym innym jak perwersyjną chęcią zrobienia komuś na złość- to chyba już jakaś fobia. Lepsze W- to oczywiście prawda, że we Francji kultura ma zupełnie inną rangę niż u nas. Nie jest na pewno traktowana po macoszemu, nawet małe miasta posiadają jakieś prężne działania i w porównaniu do Bolesławca wygląda to o wiele lepiej. Wyobraź sobię, że kiedyś nawet istniały tam ruchome biblioteki, gdzie nawet do wsi jechał autobus- biblioteka dostarczający ludziom książek. To dopiero dbanie o czytelnika. Po prostu w świadomości Francuza kultura nie jest złem koniecznym, tylko czymś znacznie ważniejszym. Natomiast na kulturze się to niestety kończy, ponieważ obecnie, społeczeństwo nie jest takie różowe, jakby można było sobie wyobrazić, i nie bez przyczyny emigranci z krajów frankofońskich palili na potęgę samochody i walczyli z policją. Proponuję ci także zobaczyć, ile razy w dyskusjach pojawiał się argument "dlaczego sam nie napiszesz felietonu", "masz braki intelektualne, dlatego ci się nie podoba felieton". Więc w tym względzie nie do końca się z tobą zgodzę. Z politykami łatwo nie jest faktycznie- ale są takie autorytety jak na przykład Geremek, czy Bartoszewski, gdzie sympatie polityczne nie są w stanie zniweczyć ich dorobku i roli, jaką odgrywają w społeczeństwie. Myślę także, że autorytet nie powinien w ogóle polityce podlegać, a być oceniany w odniesieniu do dorobku i wpływu na społeczeństwo. Niestety, najczęściej jest zupelnie inaczej. Przypinanie łatek jest zawsze obecne i niestety nie da się go wykorzenić, taka natura ludzka. Akna- oczywiście, że rodzina jest wartością, choć często o tym się po prostu zapomina, czlowiek, szukając wszędzie swojego miejsca zapomina- jak blisko taką wartośc ma. Pozdrawiam.