Naprawdę pomyślałeś tak jak napisałeś? Zatem jesteś yntelygentny :-( Aż żal czytać :-( Może napisałbyś coś mądrego, jeśli potrafisz, głupcze!
Jakie sa szanse na przetrwanie zwiazku na odleglosc
-
-
XD pozostawię to bez komentarza słońce ;-).
-
Różo - jako iż z czasem stałaś się nad doskonale znana nie tylko z nazwiska, ale również i z życia Gromadki, mogę ci tylko współczuć twojego zacietrzewienia. Tak naprawdę,gdyby ci było z tym wszystkim dobrze, zwisaloby ci, cóż o tobie się mówi - a ty o jakiś koleżankach zawistnych, poetacha.....męczy cię to widać, chyba masz sumienie. Cóz, teraz jesteś lokalną gwiazdą i bohaterką rozmów wielu gospodyń domowych, o których z takim zapałem piszesz.Natomiast - dziwi mnie twój brak logicznego myślenia oraz zniekształcanie faktów. Skoro dana kobieta ma męża to jest w małżeństwie - a nie pod ochroną. Ty zdaje się każdy związek, tak wynika z tekstu, rozumiesz jako ochronę. Tymczasem zdaje się, iż owe 6 milionów gospodyń nie ma ochrony - bo to brzmi jak posiadanie alfonsa - tylko ma mężów.Bycie gospodynią domową wrzucasz do wora z prostytucją, co też jest zadziwiające. Zapomniałaś przedstawić jakiś danych, ile mężatek zajmuje się domem z własnego wyboru i ile z nich w tym czasie wychowuje dzieci. I jest to raczej rzecz normalna, nie widzę tutaj powodu do twoich wywodów o prostytutkach.Co do reszty - ten bełkot o urzędnikach to już jakaś porażka. Ja widzę teraz, że ty o wszystkim piszesz bezosobowo i bezuczuciowo. Tymczasem bycie gospodynią domową ma więcej idei niż tylko niechęć do urzędników i ochrona meża lub kochanka.Na koniec - mam pytanie - czy ty utożsamiasz się z gospodyniami,o których piszesz,czy prostytutkami? Bo wydaje mi się, że te pierwsze mają mężow, których kochają, a te drugie mają cudzych mężów, których obrabiają - nazywając to ochroną.Ostatni bezsens - widzę,że musiałaś napisać LEKCJA 2 - cóż, chyba jesteś niespełniona zawodowo. Ale uwierz mi, zawsze możesz przecież wrócić do szkoły i robić swoje, no chyba,że twoja ochrona w postaci partnera na to nie pozwala. A może ty jesteś więziona? Ah, no tak - zapomniałem, z własnej woli się przeprowadziłaś:D
-
Adam, mąż zawsze powinien chronić swą żonę, alfons nie chroni prostytutki tylko ją wykorzystuje, całkowicie mylisz (jak zawsze) pojęcia. Ponieważ bycie gospodynią domową to coś zdecydowanie więcej niż prostytucja to dlatego urzędnik nie powinien się w nic wtrącać. Tyle. Kto zrozumiał ten coś wie o świecie.Odkąd wiele osób na forum potwierdza adamie, że jesteś prawiczkiem i nieudacznikiem (moim zdaniem bez przesady! ;-)) muszę wykłady tytułować "Lekcja", zresztą, to wykłady autorstwa Barbary Buonafiori, Polki, która uczy włoskie uczennice prawdziwego życia. :-)Lekcja 3:"Znalezienie Mężczyzny jest bardzo trudne. Bo musi to być Właściwy Mężczyzna. Dlatego nie należy z tym się spieszyć. Jak mówi stare przysłowie neapolitańskie: Qui va piano — va sano; qui va forte- va alla morte („kto idzie cicho — idzie zdrowo; kto idzie na siłę — zmierza ku śmierci”). O tym jak Go znaleźć, jeszcze nieraz będę mówić (właśnie, to drugie przyslowie, kalabryjskie: „Co nagle - to po Diable”; poczekajmy). Pilniejsze jest nie stracenie tego, którego się już znalazło.Otóż mężczyzna ma jedną, przepotężną chęć: chęć Dominacji. A nawet, jeśli jej nie ma, to wydaje mu się, że ją ma (przynajmniej dopóki patrzą na niego koledzy). Nie wolno ci pod żadnym pozorem zadrasnąć tej Jego Świętej Chęci!Zwłaszcza przy ludziach.I nie próbuj go przerobić na „,równorzędnego partnera”. Wytrzyma rok-dwa, znajdzie dziewczynę, która mu się podda - i fruu — tyle go zobaczysz.Możesz (jeśli chcesz) znaleźć sobie mężczyznę nieśmiałego, który będzie podświadomie chciał, byś to ty Nim kierowała. Nie wiem tylko, po co ci taki Mężczyzna? Mało to masz roboty? Wiesz, ile płaca dobrym Kierownikom i Organizatorom pracy? I co — masz Mu to robić? Harować na tym stanowisku DARMO?Natomiast gdy twój Mężczyzna przejmie tę rolę — to ty masz dobrego Kierownika i Organizatora DARMO!Dlatego każda normalna kobieta pragnie, by jej Mężczyzna był:— wyższy, niż mężczyźni koleżanek;— silniejszy, niż mężczyźni koleżanek,— mądrzejszy, niż mężczyźni koleżanek;— sprytniejszy, niż mężczyźni koleżanek;— bogatszy, niż mężczyźni koleżanek;— i tak dalej.Jeśli chcesz jechać samochodem, to na kierowcę bierzesz kogoś, kto lepiej prowadzi wóz, niż ty. W przeciwnym razie nie należy takiego kierowcy brać, tylko prowadzić samej. Jeśli masz z kimś iść przez życie — to bierzesz sobie Mężczyznę, który jest również wyższy, silniejszy, mądrzejszy i sprytniejszy od ciebie.I to — to, że MY tak chcemy — jest powodem, dla którego Mężczyźni w parach są wyżsi i mądrzejsi od kobiet. To MY tak wybieramy. I wybieramy rozsądnie.Jeśli on ma za dużo sił, by targać przez życie idiotkę — to niech się szarpie. Ty jesteś kobietą, masz mądrość pokoleń twoich prababek — i wiesz, że będziesz się miała tym lepiej, im silniejszy, mądrzejszy itd. będzie od ciebie twój Mężczyzna.A jeśli już znalazłaś sobie — tak zakładam — Mężczyznę, który jest od ciebie mądrzejszy i silniejszy — to się go, porca Madonna, (tego nie da się przetłumaczyć! — uw. tłum. — Byłoby wulgarne) słuchaj!Dokładnie tak, jakbyś słuchała się kapitana statku, który wiezie cię przez morze.Nie, dlatego, że musisz. Dlatego, że ty sobie ten statek świadomie wybrałaś.I tak samo świadomie, mam nadzieję, wybrałaś sobie Mężczyznę Swojego Życia.No, to teraz uważaj, aby go nie stracić. Nie masz pojęcia, jakie harpie polują na rzadki towar: Prawdziwych Mężczyzn! I wcale im nie przeszkadza, że ty z nim sypiasz.Więc: uważaj!"Do zobaczenia po południu bo nad Alpami wstaje piękny ranek :-).
-
"Adam, mąż zawsze powinien chronić swą żonę, ". Nie jest to prawdą Gdyż przez takie postępowanie można niejednokrotnie doprowadzić do pogłębienia się niewtórych chorób, zwłaszcza tych o podłożu psychicznym np: alkoholizm. I tym samym wyrządzić większą krzywdę partnerce. - pomagając alkoholikom wyrządzamy im większą krzywdę. - nie jest to moja opinia, lecz psychologów i psychiatrów. Więc otaczanie żony parasolem ochronnym nie zawsze jest dla niej samej dobre, gdyż wie że zawsze będzie wspierana i pogrąża się w chorobie.
-
Boże, co za pchli bełkot. Jakbym miała tracić czas na szukanie"odpowiedniego partnera" to chyba bym się prędzej zestarzała. "Dlatego każda normalna kobieta pragnie, by jej Mężczyzna był: — wyższy, niż mężczyźni koleżanek; — silniejszy, niż mężczyźni koleżanek, — mądrzejszy, niż mężczyźni koleżanek; — sprytniejszy, niż mężczyźni koleżanek; — bogatszy, niż mężczyźni koleżanek; — i tak dalej. ". Tak? To bardzo dziwne, bo ja tego nie pragnęłam. Zacznij w końcu pisać coś sensownego, albo nie rób tego wcale, bo wklepanie czyjegoś tekstu to mało orginalny pomysł na reklamowanie swoich poglądów. Aniu, Ty chyba zamiast ilorazu inteligencji, posiadasz iloczyn :)
Mój serdeczny przyjaciel zawsze powtarza: " Jak nie żyjesz na krawędzi, to znaczy, że zajmujesz za dużo miejsca". Interpretacje tego i dopasowanie sobie do sytuacji życiowych pozostawiam już Wam. Masi, mówiłam, że Aneczke to rajcuje ;) już nie złości się na Ciebie ;) hehhe. -
Anno S - z prostej przyczyny caly ten tekst ma błąd logiczny - jeśli mężczyzna jest bogatszy ( na przykład od mężczyzn koleżanek) znaczy to - iż ma wiele kandydatek ( materialistek) do tego, by były jego nałożnicami. Z tego też względu może on sobie wybrać odpowiednią. Tak więc w tym względzie nie masz wyboru zbytniego. Zostalaś wybrana, tak samo jak możesz zostać zmieniona na lepszy model. Uparte podkreślanie zaimka osobowego "MY", "bo ty tak wybrałaś" - to uważam za usprawiedliwienie dla kobiet, które nie radzą sobie ze swoim życiem, nie potrafią go zaakceptować i tłumaczą sobię swój marny los tym - że go wybrały. Oczywiście zapomniałaś jak zwykle dodać cokolwiek o uczyciu, ale to dla ciebie przecież nie istnieje prawda?W świecie konsumpcji oraz koedukacji, gdy ty sama pisałaś o braku miłości - sprowadzasz swoje zależne od meżczyzny życie do zjedzenia kanapki, bądź zamówienia pizzy, zwykła mechanizacja. Z tym tylko wyjątkiem,iż o ile wiem - nie z tego co się pisze na forum - nie jesteś niezależną kobietą a jedynie ktoś cię wybrał, ktoś ci dał pieniądze i ktoś cię chciał. A ty tlumaczysz swoją zależność odwracając kota ogonem. Widocznie nie potrafisz się pogodzić z tym,że nie możesz być niezależną kobietą.W świetle tego odniosę się jeszcze do jednej rzeczy - byłabyś bardziej wiarygodna, gdyby nie twoja biografia Rosalindo:P a tak, niestety w niczym co mówisz nie jesteś wiarygodna, ba - nawet nei wiesz o czym mówisz. I na koniec powiem ci - że nie musisz tytułować tych "kopiuj-wklej" wypowiedzi "lekcja". pozdrawiam po serkiesowemu:P
-
Adam Ty masz zdrowie do różyczki. Biedna nie ma z kim pisać? Co nie ma chlopa do rozmowy. Czyżby miał jej gadania dość. Nadaje się tylko do jednego?
-
Aniu - ktoś musi z nią pisać, bo widzisz - nawet po wymienianiu wyzwisk i obraz, nadal ochoczo dyskutujemy:D a tak - pies z kulawą nogą by nie odpisywał jej.
-
Oj Rózia, Rózia ;-)
Jesteś tak pustą kobietą, której tylko w głowie kasa, zazdrość i nienawiść ;-)
Mało tego, wypisujesz swoje brednie tylko nie wiem po co? Napiszę Ci jak jest naprawdę: Jesteś "rozdartą" od środka osobą, nie potrafisz znaleźć sobie miejsca, nieudane małżeństwo, przemoc w rodzinie (patologia), z tej całej złości i nienawiści tryskającej z Twojego prostackiego życia, Twoje nauczanie młodzieży ukierunkowane jest Twoją nienawiścią do "świata". Uczysz "cwaniactwa" a sama od niego giniesz. Widać, że jesteś "sama jak palec", która chce nawiązać kontakt chociażby przez forum. Ale Twoje poglądy zwykle zostają wyśmiane przez czytających, bo są po prostu chore. Ode mnie dobra rada Róziu: Znajdź sobie faceta, załóż rodzinę i żyj jak przystało ną żonę, matkę i kochającą rodzinę. W przeciwnym razie skończysz w zakładzie zamkniętym dla obłąkanych :-) Dla Ciebie jak zwykle fajny kawałek ;-)Stojąc w deszczu. Wzywając Twe imię. Życie nie jest takie same. Bez Ciebie. Gwiazdy świecą jasno na niebie. Przyjaciele siedzą cicho ramię w ramię. Zakochani spacerują razem ręka w rękę Jesteśmy tu samotni i poza czasem. Stojąc w deszczu. Wzywając Twe imię. Życie nie jest takie same. Bez Ciebie. Czy to miłość trzyma nas przy życiu? Czy szukamy bratnich dusz całe nasze życie? Możemy zapytać słońce czy będzie świeciło wiecznie? Czy ono będzie cały czas czarne i białe? Stojąc w deszczu. Wzywając Twe imię. Życie nie jest takie same. Bez Ciebie. Ps I odpowiedz sobie na pytania ;-)
Br ;-).2009-03-30, 13:07Rózia nie mogłem się powstrzymać jeszcze wrzucić dla Ciebie dodatkowego kawałka ;-) Daj się ponieść fantazji bo się wykończysz! ;-)Br ;-).
-
Masi pytanie do ciebie pytanie :p ki Lolka nie stwierdziała, że Jaga to podszyw "waliłeś" w nią jak obłąkany, a podszyw cię dalej prowokował. Jak ujawioniono, że to nie ta sama osoba, zamilkłeś. Zagadzam się, że widać twoje kompleksy niemal w każdym poście względem kobiet niezależnych. Musi ci być cieżko. Szowinista? Skad bierzesz czas na ciągłe siedzenie na forum? Świątek, piątek, rano, w nocy, cały dzień, itd. skoro Rozia, czarny lotos, jaga i inne baby są "walnięte" to poc o im aż tyle czasu i tyle energii poświęcasz? Zresztą temat rzeka, co człowiek, to inne doświadczenie i inne podejście. Pozdrawiam szczególnie Lolkę, ze swoim dystansem i luzem. Ukłony dla cienie :).2009-03-30, 14:07Dla ciebie :) -miało być.
-
Zniesmaczony - nie myl kobiety niezależnej z utrzymanką to raz. Podszyw nie podszyw, głupie było owe wyzywanie to dwa. Trzy - skup się może i napisz raz coś ciekawszego, bo twoja egzystencja sprowadza się tylko do oceny czyiś postów, może czas na podyskutowanie?
-
Adamie post kierowałem do Masiego, nie do ciebie. Dokładnie to jest moja ocena jak zdąrzyłeś zauważyć. Kolejny po masim, który zabija nudę ciagłym przebywaniem na forum.2009-03-30, 14:15Zdażyłeś-miało być.
-
a ty na tym forum co robisz tyle czasu?a poza tym - nie twoja broszka co ja robię w moim czasie, martw się o siebie:D
-
Panie Zniesmaczony, jak zdążyłeś zauważyć owa Jaga miała tyldę, więc pytam skąd Ci przyszło do głowy, że miałem na myśli Jagę z avatarem? ;-)
Oczywiście już nie wspomnę o różnych stylach pisania obu Pań ;-) Teraz pomyśl kto jest tym "głąbem"... ;-) Jeżeli chodzi o Twoje pytanie odpowiadam: Nie Twoja sprawa ;-) Ps I życzę dalszych sukcesów w rozumowaniu postów, które się czyta ;-).