Prosisz, masz (z dzisiejszego przeglądu prasy): "W 'Niedokończonym rozrachunku' Goldhagen podejmuje dociekliwe śledztwo w sprawie udziału Kościoła katolickiego w Holocauście. Dyskusję skupioną dotąd na osobie Piusa XII przekształca w od dawna oczekiwane bezkompromisowe dochodzenie na temat działalności Kościoła w całej Europie, w tym w Polsce (m. in. sprawa Jedwabnego). Dowodzi, że współodpowiedzialność Kościoła i jego papieża za prześladowania Żydów sięga o wiele głębiej, niż wcześniej sądziliśmy. Hierarchowie byli w pełni świadomi prześladowań. Nie mówili o tym głośno i nie wzywali do oporu. Zamiast tego często prześladowania te popierali. Niektórzy duchowni nawet osobiście uczestniczyli w masowych mordach. Autor przedstawia plan oceny moralnej Kościoła i kleru jako współwinnych Zagładzie – oceny opartej na standardach etycznych, jakie powszechnie uznaje się za obowiązujące. Wiele uwagi poświęca pojęciu zadośćuczynienia i pokazuje, że Kościół nie chce uznać tego ciążącego na nim, zgodnie z jego własnym nauczaniem, obowiązku. Goldhagen analizuje stosowane przez Kościół taktyki służące uchylaniu się od obowiązku zadośćuczynienia i wylicza, co Kościół musi zrobić, aby naprawić krzywdę, jaką wyrządził Żydom, oraz uzdrowić się moralnie (postuluje m.in. opatrzenie Ewangelii niezbędnymi przypisami)".
Ksiądz+kobieta=
-
-
No i to mnie, w was podnieca :)
Bojowość, siła w palcach (na klawiaturze), a co za tym idzie powodzenie wśród kobiet! Mój chłop to wam do pięt nie dorasta. Taki mamałyga z niego, co mu kazać to robi i mówi. A wy odwrotnie :) I to mnie kręci :)
Jesli macie swoje kobity, to aż im zazdroszczę! A co do kościołów - to są tam różni ludzie, jak w każdej innej firmie. I dobrzy i zli. -
Wikary, mysle ze Twoja "perelkowa" i "orgietkowa" ambicja nie czyni z Ciebie mistyka. Jest takie powiedzenie " mistyk wystygl, wynikl cynik". Bede Ci jednak wdzieczny za dalsze "perelki i orgietki".
-
Hej, Wy jeśli nie wiecie po co jest "celibat"- krótka informacja gdyby go nie wprowadził papież w 13 wieku to dziś nie byłoby: Królowej Angielskiej, Holenderskiej, Belgijskiej, króla Hiszpanii, Szwecji Norwegii i innych panujacych dynastii, albowim całe dobro tej ziemii należłoby do duchownych, a najgorsze z tego wszystkiego byłoby dziedziczenie. I jakie mielibyśmy monarchie? A niejeden z Was byłby chłopem batożonym do roboty. A tak jest celibat i dobra są, ale tylko kościelne tzn. instytucjinalne, a lewe dzieci ewentualnie zabezpieczane doraźnie. A do wielkiego majątku nie mają nic. Zwróćcie uwagę, że popadały wielkie cesarstwa i monarchie, a przetrwał Kościół, przez swa madrość i brak możliwości rozdrobnienia majątku i trwa już ponad 2000 lat. Więc może ten Celibat jest mądrzejszy?
-
Ledwo myślącemu wydaje się że coś wie, ale tak wcale być nie musi. O jakichże to straszliwych majątkach tu mówimy? Muzeach, zabytkach i świątyniach? To tylko wielki koszt utrzymania. I co Kościół ma z tego że w Bolesławcu jet 8 kościołów? To tylko koszta utrzymania! Więc o jakich to dobrach wielkich te puste gadki?
-
A no takie ,że pospólstwo o kościół będzie dbało . A jak o budowle (nie mylić z prawdziwym kościołem ) to i o pracowników " niwy biznesowej " . Oni sie tylko śmieją , że np. wydaje sie kilka set tys. rocznie na utrzymanie i renowacje bałwanów i swarogów , ale dzieki temu cały sztab "naciągaczy maluczkich i biednej wdowy żyje w przepychu , bez odczuwania kryzysu.
-
Olo - to prysz w porównaniu z tym, jak polscy urzędnicy, dysponujący nieruchomościami, oddawali je zaprzyjaźnionym dygnitarzom kościelnym, oczywiście nie za darmo. A działki w centrum Wrocławia i Krakowa tanie nie są....teraz toczy się postępowanie w prokuraturze, i o ile urzędnicy pójdą siedzieć na duże lata za korupcję, to duchownym włos z głowy nie spadnie, alleluja:D
-
DOKŁADNIE!! .mnie sie już nie chce zajmować pasożytami .Ja z siebie ich już dawno strząchnąłem , a reszta jak chce (oczywiście dobrowolnie ha, ha ) niech i karmi i wyposaża .
-
Z porannego przeglądu portali: "Mieszkańcami Michałowa wstrząsnęła decyzja proboszcza parafii w Kuninie (gm. Goworowo). Ksiądz odmówił pochowania Zenona Machnowskiego. Dlaczego? Ponieważ 88-letni mężczyzna, z powodu złego stanu zdrowia, nie chodził do kościoła. W końcu, po wielu rozmowach z rodziną i mieszkańcami miejscowości, duchowny zgodził się wziąć udział w pogrzebie. Ale nie wyprowadził ciała z domu, a podczas kazania zaczął wyrażać się o zmarłym tak, że wzburzona rodzina opuściła kościół. Pan Zenon zmarł w sobotę, 5 września. Rodzina skontaktowała się z księdzem, żeby ustalić szczegóły pogrzebu. Niestety, ksiądz, który w tej parafii jest już od 20 lat, odmówił poświęcenia trumny i udziału w pogrzebie. Rodzina była wstrząśnięta jego decyzją. - Ksiądz nam tylko księgą przed nosem wymachiwał – wspomina z rozżaleniem Irena, córka zmarłego. – Twierdził, że nie może pochować ojca, bo ten od 2005 roku do kościoła nie chodził. Jak miał iść? Był schorowany, samochodu nie miał, a na rowerze nie dałby rady. - Był głuchy – dodaje Anna, siostra stryjeczna mężczyzny. – Po co miał tam iść? Skoro i tak by nic nie usłyszał. Poza tym mój brat był nieśmiałym człowiekiem. Jestem pewna, że czułby się bardzo niekomfortowo. Nie wiedziałby, kiedy powinien wstać, czy usiąść. Ksiądz przychodził po kolędzie i wtedy mu to nie przeszkadzało, że Zenon nie bywa w kościele. Kopertę brał i grzech wybaczał".
-
Wikary! Chodzi o to, że idąc do kościoła rzeczeni delikwenci doznaliby cudownego ozdrowienia już od pierwszej ofiary złożonej na tacę:D
-
Wikary dzieki za "perelke". Mysle, mowie serio, ze takich "perelek", jesli to jest takie teraz Twoje "powolanie", powinienes podawaqc wiecej.
-
Wikary. Wierzysz że umarłemu po śmierci pomoże kadzidło jeśli za życia go nie szukał? Rozczaruje cie ale do chorych raz w miesiącu ksiądz chodzi jeśli oni do kościoła nie mogą a chcieliby. A skoro nie chcieli i nie zgłaszali potrzeby to czy byłoby przyzwoitym gwałcić po śmierci przekonania człowieka? Grzechów nie wybacza się za pieniądze a kopertę się bierze gdy ktoś daje. Czy nie poto daje by wziąść? Jak znam życie chorego pewno skrzętnie chowali przy kolendzie.
-
Zechciej 'Ja' zauważyć to, co już dostrzegł 'Proboszcz': otóż ja tylko cytuję a z rzadka komentuję. Swoje zaś opinie rozważam w samotności w kontemplacyjnej atmosferze konfesjonału. Pax vobiscum!
-
Drogi "Ja" - odszukaj w archiwum temat "Ile dać księdzu za....." czy coś podobnego, i tak się dowiesz - że daje się wedle cennika, a co łaska już dziś jest nieczęsto spotykane. A jeśli jest, to bardzo mnie to cieszy.
-
Adamie. Czyżby to co ty napisałeś wiązało się jakkolwiek z moim tekstem? Księdza po kolendzie przyjmuje sie na ochotnika. Z kopertą przy kolendzie jest tak samo. Spotkałeś się z ustalaniem wysokości kolendowego? Ja nie.