Być żoną

Dyskusja dla wiadomości: Być żoną.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gary, gary, gary :-) jak dla facetów co niektórych :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja mam zgoła inne doświadczenia niż gary.

  • Nowa i to się chwali :-)
    Jakoś trzeba się uzupełniać ;-)
    Monisa coś dla Ciebie: "Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona. Żona mówi: - Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie po surfuję po internecie! A mąż na to: - No k... mać! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia? " :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żona powinna mieć swobodę i prawo do wszystkich rozrywek. Tak aby bez skrępowania mogła sprzątać, gotować, prać, chodzić do pracy, prasować, cerować oraz oddawać się mężowi.

  • Maziu, ale jak będzie "sprzątać, gotować, prać, chodzić do pracy, prasować, cerować oraz oddawać się mężowi" to nie będzie miała w ogóle czasu dla siebie :-)
    Więc powinni się uzupełniać jak pisałem wyżej, czyli jakoś podzielić te obowiązki aby jedno nie wykorzystywało drugiego i każde miało czas na inne "rozrywki" ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj Masi Masi -- nic nie jarzysz przecież to same rozrywki.

  • Panie X, zdecyduj się Pan wreszcie z tym nickiem Kominiarz, Mazia, Nowa, Nowy... ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlatego mówię dla co niektórych :-) widzą tylko swoją żone przy garach... ale żeby coś pomóc to juz na to siły nie mają bo przecież zmęczeni po pracy :-) a to że żona też pracuje nie biorą pod uwagę :-) jakiś durny stereotyp się u Nas przyjął... wielbię Was panowie, którzy choć troszkę odciążą swoją żonkę od obowiązków domowych :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I co jeszcze Panie Masi?

  • Lepszym rozwiązaniem będzie nick "osobowość wieloraka" ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Małżeństwo to przede wszystkim partnerstwo zrozumienie wzajemne wsparcie. Nie wolno czuć się osaczonym, obarczonym obowiazkami domowymi i byc zaleznym tylko od meza. Trzeba rozmawiac wspolpracowac razem wypelniac obowiazki "ja zrobie to a ty w tym czasie to albo zrobym to razem". W małżenstwie potrzebna jest tez swobodA "wolnosc" chwila dla siebie. Wazne jest zaufanie -ogromnie wazne nie tylko do męża/żony ale także do samego siebie. Niektórzy mówią ze nie warto mówić wszystkiego ja uważam że warto być szczerym ale wiadomo że to w zależności od drugiej osoby. Czasem powiesz o błahej sprawie a wywołuje to Wielką wojnę i następnym razem ciężko Ci rozmawiac o pewnych sprawach bo boisz sie podobnej reakcji partnera. Ja na szczescie nie mam tego probemu u mnie w małżenstwie nie brakuje wzajemnego wsparcia, zaufania, szczerosci szczescia, milości, partnerstwa. Nie łatwo było wypracowac ten pakiet "SZCZEŚLIWEGO MAŁŻEŃSTWA" i ciągle trzeba nad nim pracować.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czytam to wszystko i pozostaje się śmiać :) Monisa swoje prywatne sprawy zostaw na boku Masi żartuje a ty to wszystko na poważnie bierzesz i piszesz niepotrzebne rzeczy. Pozdrawiam Masi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A Ty Dominika nie wiesz jak było a sie udzielasz niepotrzebnie... :-) Masi szuka dziewczyny więc może się z Nim umów :-).

  • Monisa, muszę Cię "słoneczko" zmartwić... ;-) chlip chlip Piosenka wytłumaczy wszystko ;-)

    a czuję się jak "ruchomy cel" ;-)

    Ps Monisa a jak było? ;-) "Monisa a jak myślisz? " ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Monisa wystarczyło mi że przeczytałam twoje posty jeśli nie wiesz co powiedzieć to nie mów nic :) ięc może się umowie a tobie co do tego :).2009-04-30, 13:33Więc miało być, poprawka :).