Dawno temu... byam pracownikiem DJ w szkole-przekret za przekretem. Skubal wlascicielke, kumplowi zalatwil budynek po szkole, rozwalil interes na zlecenie i ktos taki jest znow dyrektorem. No niezle umocowany, albo romek tez umoczony. Dzis juz spoza polskich granic widze jaki ten boleslawiec maly... reka reke myje. Ps. Przepraszam za bledy-klawiatura.
Mobbing w MOSiR-ze?
Dyskusja dla wiadomości: Mobbing w MOSiR-ze?.
-
-
Panie Pracownik-robotnik może jakieś dowody.
-
Chyba było odwrotnie. Z tego co wiem to DJ zrobił porządek z przekrętami pracowników szkoły! Czyżby pracownik- robotnik był jednym z nich i zwalał swoje grzeszki na niewygodnego dyrektora? A odnośnie MOSiR-u to dziwne, że dyrektor wymaga od swoich pracowników świadczenia pracy - po co? Przecież lepiej robić spotkania przy grilu i imprezować a nie jak twierdzi pan Walski organizować komuś imprezy! Proponuję od razu wysłać takich pracowników na zieloną trawkę! Skoro tak chcą.
-
Nie bronię interesu pana DJ ale praca to praca a nie związkowanie.
-
To jest dla mnie pewien fenomen:-)Warstwa różnej masici dyrektorów , kierowników ,prezesów i innych "menagerów" od 20 lat wspinała się do swych stołkow po plecach robotników i innych" liniowych sił wytwórczych ".Teraz gdy już zasiadaja tam gdzie jest im dobrze i ciepło , nagle dochodza do wniosku ,ze Murzyn zrobił swije - Murzyn może odejść .....Związki zawodowe są od tego, aby w chwili naglej potrzeby przypominać potrzebującym ,że Murzyn dysponuje słuszną czarną pałką którą potrafi przypier....ić :-)
-
Stary Satyr powinien niechybnie założyć własną działalność gospodarczą -- To najlepiej leczy z powyższych wypowiedzi. Byłoby ideałem gdyby zatrudnił u siebie związkowców z MOSiRu.
-
Przemku , MOSiR może działać jak wydajny komputer , trzeba mu tylko odinstalować sterownik, bo nie łapie obowiązujących standardów :-)
-
"SATYR " na "sterownika" /na pełnym legalu/.
-
Panie Jo? Ko ludzie sied? Za bzdury np. Uprawianie kolarstwa na dw
-
W poniedziałek oglądałem na "bolesławieckiej" rozmowę z DJ. I jedno mnie zdziwiło i rozśmieszyło zarazem; DJ powiedział, że w kierowanej przez niego firmie trzeba stworzyć system kontroli, nadzoru, musi byc osoba, która bedzie wszystko scalała, koordynowała itd. To po co on tam jest dyrektorem?
-
Do JAcusia: bo ma już kandytata z rodziny na to stanowisko, teraz trzeba tylko radnych przekonać, by temu nowemu pracownikowi przyklapnęli pensyjkę.