Sąsiedzi zakłócający ciszę nocną

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiecie dlaczego w Polsce było, jest i będzie źle? Ano właśnie dlatego, że u nas tak łatwo lekceważy się prawo. Można to zdefiniować w następujący sposób: Der Tor schmeichelt sich selbst und der Kluge dem Toren. Niech ci przemądrzali Toren (Masi, adam. M, Olo, u. S. W) popytają znających języki co to znaczy.2009-06-24, 08:49P. S. Panie Masi-pierdnięcie a właściwie jego przyczyna jakoś nieodmiennie kojarzy mi się z Panem :) Pozdrawiam z głębi anus mundi :).

  • Panie Wkurzony - Niestety to nie Pan ma racje a Ci "przemądrzali" Mieszkał Pan wcześniej w Niemczech i przesiąknął Pan ich mentalnością. Niestety zamieszkał pan w mieszkaniu Prawdopodobnie bloku i takie problemy mają wszyscy. Inni lokatorzy prowadzą nocny tryb życia i uciążliwy jest dla nich hałas dnia. Nie krytykuje Pana ale jedynym wyjściem jest zmiana mieszkania Proszę podać jakim Pan szanowny jeżdzi autobusem to na forum nie będziemy go polecać -- bez złośliwości - tylko ze względów bezpieczeństwa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gwoli wyjaśnienia-nikt nie ma prawa prowadzić życia nocnego jeśli prawo na to nie zezwala. Wszystkim przypominam, że w również w naszym kraju obowiązuje przepis o ciszy nocnej (od 22. 00 do 6. 00). Niech mieszkanie zmienia sobie ktoś, kto takie nocne życie prowadzi-ja nie mam zamiaru ponieważ prawdo do ciszy nocnej gwarantuje mi PRAWO. Jednocześnie wyjaśniam, że OBOWIĄZUJĄCE PRAWO nie jest kwestią umowną-jego zmiana wymaga podjęcia odpowiednich kroków. Można dyskutować na temat zasad w chwili ich tworzenia ale jeśli zostały one już zaakcetowane przez większość, to WSZYSCY mają mu się podporządkować-ta kwestia w normalnym kraju nie podlega dyskusji. Oczywiście, jeśli prawo jest złe to należy je zmieniać, ale tu obowiązuje pewna procedura. Jednak nie wolno pod żadnym pozorem j łamać tego prawa, gdyż w ten sposób doprowadza się do precedensu i tworzy zasadę, że ŻADNE prawa nie są obowiązujące. Tak jest w każdym nornalnym kraju - oczywiście poza Polską, dlatego tutaj jest tak, jak jest. Jeśli sobie tego nie uświadomimy, to nigdy nie będzie lepiej, zawsze będziemy pośmiewiskiem dla świata. Przypominam, że ten brak poszanowania dla prawa skończył się na 123 lata wymazaniem Polski z mapy tegoż świata.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj wkurzony nie nabzdyczaj się tak, bo jako kierowca autobusu nie raz sam naruszyłeś prawo - nie jesteś tu wyjątkiem, bo po prostu w tym kraju inaczej się nie da. Zatyczki do uszu już kupiłeś? W aptece (... ) w czwartek 20% bonifikaty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ty się ciesz, Wkurzony, ze masz za sąsiada emeryta, a nie jakąś laskę, co to sobie lubi pokrzyczeć po 22: 00 :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja się nie nabzdyczam tylko domagam się respektowania prawa. Rozumiem, że dla niektórych to zdumiewające i przyjmują moje żądania z niedowierzaniem. Jakże to, żądać przestrzegania prawa? Przecież prawo jet po to, by je łamać! Czy nie taka zasada obowiązuje w tym kraju? Do czego mnie namawiasz Prof. Wilczurze? Przykładowa analogia: Jesteś przez "kolegę" bity po głowie. Rada na rozwiązanie sytuacji: kupuję sobie hełm ochronny. Doskonałe rozwiązanie, prawda?

  • Panie wkurzony - jeśli chodzi o przestrzeganie prawa popieram Pana. Ale oprócz prawa jest jeszcze coś takiego jak współżycie między ludżmi. Jest obowiązek ciszy nocnej fakt. Ale Pan szanowny kwestionuje fakt załatwiania potrzeb fizjologicznych i podpina to pod prawo. Zaproponowałem Panu zmianę mieszkania /napisałem bez złośliwości/ na takie mniej akustyczne. /Pan prawdopodobnie ma bardziej wyczulony słuch i to rozumie. Proszę zwrócić uwagę /to PANA SŁOWA/ że Pan ma za zarzut kąpiel, spuszczanie wody, oraz rozmowy. Nie ma tu mowy o awanturowaniu się, puszczaniu głośnej muzyki ani libacji. Wina stoi po stronie akustyki budynku. Niestety powstał on prawdopodobnie wtedy gdy Pan pracował za granicą. Nieszczęśliwym trafem nabył Pan "kiszke".2009-06-24, 10:12Jak najbardziej szanuje Pana prawo ale realia po PRL są takie jak Pan widzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Przemysławie, odnośnie akustyki pomieszczeń to takie same realia są w Niemczech. Jednak niezależnie od tego, czy są to bloki mieszkalne w DDR czy BRD ich mieszkańcy szanują swoją prywatność. Tam bardzo rzadko usłyszy Pan sąsiada nie tylko po 22. 00 lecz nawet w ciągu dnia. Wynika to nie z parametrów technicznych budynku ale z kultury ich mieszkańców. Schedą po socjalizmie ale i wcześniejszych czasach jest właśnie mentalność Polaków, czyli egoizm, pogarda dla prawa, "ułańska fantazja", kombinatorstwo, itd. Wymieniłem tu na razie tylko kilka cech-nie mamy się czym pochwalić nie tylko u siebie ale i przed innymi.2009-06-24, 10:44P. S. Odnośnie brania kąpieli po 22. 00, itd. to proszę mi nie mówić, że nie można tego zrobić przed ciszą nocną. Wystarczy odwrócić kolejność czynności-najpierw dokonać ablucji, zaspokoić potrzeby fizjologiczne, itp. a potem siedzieć przed telewizorem, wyprowadzać psa, itd. Skoro ja potrafię to zrobić to inni chyba też potrafią, tylko najpierw muszą chcieć.

  • Panie Wkurzony, niech Pan zgłosi donos, że sąsiad zagłusza ciszę nocną, który to kilka razy w nocy spuszcza wodę w toalecie w wyniku czego nie może Pan spać ;-) Z Pana postu wynika, że właśnie Pan jest egoistą, słowo"wyrozumiałość" dla Pana nie istnieje. "Ułańską fantazję " to pokazuje Pan z każdym, kolejnym wpisem. Pisze Pan o kombinatorstwie. Zadam Panu pytanie -> Jeździ Pan autobusem, więc co Pan robi z paliwem, które zostaje? Niech teraz Pan się pochwali ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cisza w blokach w Niemczech (zwłaszcza w ciągu dnia) jest schedą po Stasi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Masi, zapytaj Pan o to swoich towarzyszy z anus mundi, między innymi Jan'a.2009-06-24, 10:58A u nas schedą po Stasi są Masi, Jan i jeszcze paru innych :).

  • Panie Wkurzony, czyli Pan nie odpowie? Następnym razem przed napisaniem posta niech Pan popatrzy w pierwszej kolejności na swoje ręce i kult"ó"rę... ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Masi, nie wszyscy są złodziejami więc proszę mnie nie pytać o złodziejskie procedery-Pan pewnie ma większą wiedzę na ten temat.

  • Dalej nie odpowiedział Pan na pytanie ;-)
    Napisałem co Pan robi z tym paliwem a nie czy Pan je kradnie ;-)
    Pan zaraz pisze o złodziejskich procederach ;-) Ps Nikt nie jest doskonały Panie Wkurzony, nawet Pan ;-)
    Dziękuję, nie mam więcej pytań ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To jest pytanie w rodzaju: Czy Pan/Pani jest jeszcze złodziejem? Taką socjotechniką posługiwali się między innymi oprawcy stalinowscy. Ja w takim razie również zapytam: Czy Pan nadal handluje narkotykami? Również dziękuję :-).2009-06-24, 11:17P. S. Ja na Pańskie pytanie już odpowiedziałem-niestety, Panu chyba do głowy nie przychodzi, że można nie kraść.