Sąsiedzi zakłócający ciszę nocną

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co sądzicie o sąsiadach nagminie naruszających ciszę nocną: po 22. 00 kąpią się, przesuwają meble, głośno mówią, itd.

  • Wiesz jak ktos konczy prace np o 22 to musi sie wykapac po tej godzinie i to trzeba zaakceptowac, przesuwanie mebli jesli masz na mysli przemeblowanie to oczywiscie duza przesada a glosne mowienie nie powinno dochodzic zza scian nio chyba ze mowa tu o krzyku :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O. K. Rozumiem jeśli ktoś kończy pracę po 22. 00. Ale jeśli ten ktoś jest emerytem to chyba powinien myśleć o innych. Przykład: siedzi przed tv do 22. 30 a potem się zaczyna :) Potrafi np. 5 razy z rzędu spuszać wodę w klozecie, gadać tak głośno, że słyszą go i ją sąsiedzi, a rano 6. 00 leci na mszę.

  • Wkurzony, widzę że jedynie boli Cię ta "woda w klozecie" ;-) Może cierpi na prostatę i stąd takowy efekt częstego oddawania moczu w nocy. Trochę kultury i pokory dla samego siebie bo jak na razie to żadne argumenty ;-)
    Co do nocnych rozmów wystarczy zwrócić mu uwagę aby rozmawiali o ton ciszej :-)
    Pozdrawiam :-)
    Ps Na pewno i za Ciebie się modli więc wyluzuj ;-).

  • Wkurzony zapukaj w dzien do uciazliwego sasiada i popros o zastosowanie sie do ogolych zasad panujacych w budynkach zamieszkiwanych wspolnie :) Az boje sie pomyslec co by bylo gdyby za sciana mieszkalo malenkie dziecko... na to juz wplywu nikt nie ma bo jak wiadomo maluszki czesto w nocy urzadzaja 'koncerty' co z pewnoscia jest glosniejsze niz nocne kapiele czy dyskusje. Takze tak jak pisal Masi wyluzuj troszke :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To nie tak, że mnie coś tam "boli". Ja pracuję od 7. 00 rano i chcę wypocząć. To gwarantuje mi prawo. Mieszkałem w Niemczech, gdzie coś takiego jest niedopuszczalne. Przychodzę do pracy niewyspany, prowadzę autobus i powoduję wypadek w którym ktoś może zostać kaleką to chyba nie wolno tego bagatelizować. A może nie należy się przejmować i nie zwracać uwagi, bo u nas to nawet po pijaku można prowadzić. Masz rację Masi - mam nadzieję, że jutro staniesz na drodze takiemu niewyspanemu kierowcy to może zrozumiesz.2009-06-23, 00:09Agula, dlaczego w ten sposób argumentujesz? Czy ja piszę o dzieciach czy o dorosłych? Nie sprowadzaj tematu do absurdu.

  • Nie mialo to byc absolutnie zlosliwe, sorki jesli tak zabrzmialo :) Pogadaj z sasiadem i wytlumacz mu jasno i wyraznie ze przez jego 'nocne markowanie' moze stac sie nieszczescie a jesli to nic nie da pogadaj z innymi sasiadami i jesli ich odczucia sa podobne do Twoich zgloscie to do administracji a on napewno dostanie upomnienie, moze to poskutkuje(mialam kiedys podobna sytuacje). Niestety Polska to Polska i duzo nam jeszcze brakuje do krajow sasiedzkich i nie tylko ;/ Mam nadzieje, ze szybko rozwiazesz swoj problem. Pozdrawiam :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No i typowa polska reakcja Masi i Agula - wyśmiać, upodlić ofiarę, bo to przecież ona jest winna. Mam nadzieję, że spotka Was w życiu taka sama reakcja jeśli będziecie ofiarami. Bóg zapłać, dobrzy ludzie.

  • Odpisalam Ci ale moj komentarz musi poczekac na akceptacje :) po co te nerwy; > poczekaj za jakas godzine pojawi sie moja odpowiedz.

  • Ojoj i sie nie pojawil a pisalam tylko zebys pogadal z innymi sasiadami i jak maja podobne odczucia to zgloscie to do administracji i sasiad dostanie upomnienie(wiem bo mialam podobna sytuacje kilka lat temu).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziwny jet ten Wkurzony emerytowi pozwala np. Spuszczać wodę pracujacemu do 22, 00 a nie pozwala tego samego emerytowi. NIESŁYCHANY POGLAD!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wkurzony jak ty chcesz iść do pracy wyspany skoro o północy jeszcze męczysz klawiaturę przed kompem? Wyluzuj łydki i kup sobie w aptece stoppery do uszu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No o północy bo go akurat obudził wodą w kibelku ;-)

  • Wkurzony nie Ty jeden jeździsz zawodowo ;-)
    Ja też kilka lat poświęciłem temu hobby wożąc ludzi w PKS-ie ;-)
    Kto Cię wyśmiał? Sam z siebie zrobiłeś ofiarę, której przeszkadza byle pierdnięcie ;-)

    Pozdrawiam ;-).

  • Pan Wkurzony zapewne jest wzorowym obywatelem, cisza i spokój a po domu zapewne fruwa nie dotykając podłogi. Odrobina wyrozumiałości a z drugiej strony - zawsze można się wyprowadzić na bezludną wyspę lub po prostu porozmawiać z sąsiadem:D