bardzo dużo dzieci pisze egzaminy w wydłużonym czasie ....
Egzamin ósmoklasisty. Urząd publikuje dane
Dyskusja dla wiadomości: Egzamin ósmoklasisty. Urząd publikuje dane.
-
-
Kto wymyślił egzaminy dla dzieci, którzy skończyli podstawówkę. Kończą i zdają egzamin do szkoły średniej, dalej się uczą aż do matury, a jak nie to idą do zasadniczej szkoły zawodowej, a potem mogą iść do szkoły średniej lub do pracy. Kiedyś był porządek, a teraz jest bałagan. Jest coraz gorzej i kto jest temu winien. Młodzież nie jest winna, ale ktoś wymyślił ten sposób nauki.
-
anonim (hjc7r) napisał(a):
Pokaż cytatKto wymyślił egzaminy dla dzieci, którzy skończyli podstawówkę. Kończą i zdają egzamin do szkoły średniej, dalej się uczą aż do matury, a jak nie to idą do zasadniczej szkoły zawodowej, a potem mogą iść do szkoły średniej lub do pracy. Kiedyś był porządek, a teraz jest bałagan. Jest coraz gorzej i kto jest temu winien. Młodzież nie jest winna, ale ktoś wymyślił ten sposób nauki.
Pół wieku temu też pisało się test, ale chyba w 7 klasie. To pewnie był eksperyment. Żeby dostać trójkę, trzeba było mieć 70% poprawnych odpowiedzi. Ciekawe ile teraz trzeba mieć.
-
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatPół wieku temu też pisało się test, ale chyba w 7 klasie. To pewnie był eksperyment. Żeby dostać trójkę, trzeba było mieć 70% poprawnych odpowiedzi. Ciekawe ile teraz trzeba mieć.
Egzamin ósmoklasisty nie ma progu zdawalności. Wyniki w procentach ważne są jedynie dla tych osób, którym zależy na dostaniu się do obleganych szkół lub na oblegane kierunki.
-
anonim (hjc7r) napisał(a):
Pokaż cytatKto wymyślił egzaminy dla dzieci, którzy skończyli podstawówkę. Kończą i zdają egzamin do szkoły średniej, dalej się uczą aż do matury, a jak nie to idą do zasadniczej szkoły zawodowej, a potem mogą iść do szkoły średniej lub do pracy. Kiedyś był porządek, a teraz jest bałagan. Jest coraz gorzej i kto jest temu winien. Młodzież nie jest winna, ale ktoś wymyślił ten sposób nauki.
No ale przecież te egzaminy pisane w szkole są odpowiednikami dawnych egzaminów przeprowadzanych w szkołach średnich. Od ich wyników zależy, czy dziecko dostanie się do wybranej szkoły.
A sięgając jeszcze wcześniej, można nazwać je małą maturą.
Gdzie tu bałagan?
-
Jest dobrze.
-
Przy okazji egzamin na kartę rowerową.