Co z egzaminami na prawo jazdy w Bolesławcu?

Co z egzaminami na prawo jazdy w Bolesławcu?
fot. Krzysztof Gwizdała Sekretarz Jerzy Zieliński uczestniczył w spotkaniu m.in. z wicemarszałkiem województwa, w czasie którego dyrektor legnickiego WORD-u wytknął Bolesławcowi „uchybienia”.
istotne.pl rada miasta, word, prawo jazdy, egzamin, zieliński, krzemiński

W kwietniu pisaliśmy, że Sejm RP zdecydował, iż egzaminy na prawo jazdy będzie można zdawać w miastach prezydenckich. O to, na jakim etapie są rozmowy w sprawie bolesławieckiego Ośrodka Ruchu Drogowego, zapytał w czasie czerwcowej sesji Rady Miasta Arkadiusz Krzemiński, radny PO.

Głos zabrał sekretarz miasta Jerzy Zieliński, który powiedział, że uczestniczył wraz z przedstawicielami Powiatu Głogowskiego, Miasta Świdnicy i Powiatu Bolesławieckiego w spotkaniu z wicemarszałkiem Jerzym Łużniakiem. Obecni na spotkaniu byli także dyrektorzy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego.

Zieliński podkreślił, że Robert Tarsa, szef jeleniogórskiego WORD-u, z życzliwością odniósł się do bolesławieckiej inicjatywy. – Stwierdził, że nie widzi żadnych problemów organizacyjnych, by WORD w Bolesławcu czym prędzej powołać do życia – mówił sekretarz. – Jednak ku mojemu zdziwieniu Stanisław Pawlak, dyrektor legnickiego WORD-u, zamiast skupić się na sprawie Głogowa, skupił się na Bolesławcu. Wytknął nam wiele uchybień w strukturze drogowej miasta. Wśród tych niedoskonałości układu drogowego wymienił np. to, że na terenie miasta nie ma drogi o podniesionej dopuszczalnej prędkości, nie ma dróg wielopasmowych i skrzyżowań równorzędnych. Te dwa pierwsze zarzuty są zresztą nieprawdziwe.

Jak relacjonował Jerzy Zieliński, szef legnickiego WORD-u przyznał też, że w 2012 roku 1392 bolesławian zdawało egzaminy na prawo jazdy w Legnicy, więc powstanie bolesławieckiego WORD-u oznacza dla legnickiego ośrodka utratę co najmniej 15% przychodu. Pawlak dodał również, że odejście Głogowa to dlań sprawa marginalna, bo większość głogowian egzaminy i tak zdawała w Zielonej Górze.

W czasie tego spotkania Zieliński naradził się ze starostą Cezarym Przybylskim. – Prosiłem pana starostę, by naciskał na Zarząd Województwa i na marszałka, aby uchwały w sprawie powołania oddziałów WORD-u były podejmowane indywidualnie: osobno dla nas, osobno dla Świdnicy, osobno dla Głogowa – tłumaczył sekretarz. – Jeśli tak się stanie, jest szansa, że bolesławiecki ośrodek powstanie w miarę szybko. Jeśli zaś sejmik województwa podejmie jedną uchwałę [o powstaniu trzech ośrodków – przyp. „ii”], będziemy musimy czekać na rozwiązanie znacznych problemów w Świdnicy i Głogowie.

Po spotkaniu, które odbyło się w Urzędzie Marszałkowskim, do Bolesławca zawitał zastępca dyrektora jeleniogórskiego WORD-u. – Uzgodniliśmy wszystkie działania, jakie należy podjąć, żeby żaden z zarzutów pana dyrektora Pawlaka się nie ostał – kontynuował Zieliński. Miasto – w porozumieniu w Powiatem – chce m.in.

  • zamienić skrzyżowanie Śluzowej i Gdańskiej na równorzędne
  • trasę egzaminacyjną wytyczyć tak, aby wiodła ona obrzeżami miasta.

Do sprawy wrócimy.

(informacja: ii)