Lekkoatleci Bolesłavii z 3 medalami Mistrzostw Polski

Lekkoatleci Bolesłavii z 3 medalami Mistrzostw Polski
fot. Dariusz Łomański Z trzema krążkami Mistrzostw Polski Juniorów i najwyższym w historii klubu dorobkiem 52 punktów wrócili z Torunia zawodnicy MKS Bolesłavia.
istotne.pl lekkoatletyka, mks bolesłavia

Nie zawiedli oczekiwań podopieczni Małgorzaty Markowskiej. Maciej Goss pewnie zwyciężył w biegu na 400 m ppł, poprawiając rekord życiowy o prawie 0,8 sekundy (52.43 s). Tegoroczny maturzysta wyprzedził kolejnego na mecie zawodnika o 0,25 sekundy.

– Jestem szczęśliwy. Po cichu liczyłem na medal, ale nie na złoty. Cieszę się z poprawy rekordu życiowego prawie o sekundę. Po raz pierwszy mogę powiedzieć, że nie popełniłem istotnych błędów w czasie biegu. Schodząc z ósmego płotka, wiedziałem już, że zdobędę upragniony złoty medal. Dziękuję mojej trenerce, trenerowi Bartoszowi Grumanowi oraz tym wszystkim, którzy pomogli mi w osiągnięciu tego sukcesu. Dziękuję koleżankom i kolegom za doping i wspólnie spędzone chwile na zgrupowaniach oraz treningach – powiedział po biegu Maciek.

Ewa Ochocka na tym samym dystansie wywalczyła srebrny medal (60.03 s). Koleżanka Maćka uległa starszej o rok zawodniczce z Łodzi. W kolejnej konkurencji, w biegu na 100 m ppł (14.33 s), tylko 0,02 sekundy zabrakło Ewie do brązowego medalu. Zajęła ostatecznie czwarte miejsce w finale.

– Od początku biegło mi się dobrze. Trochę z rytmu na ostatniej prostej wybił mnie wiatr, ale wszystkie zawodniczki miały takie same warunki. Zawsze jest pewien niedosyt, ale obiecuję, że za rok jeszcze powalczę. Oby tylko dopisało zdrowie – mówiła Ewa.

Monika Chmielik walczyła dzielnie, lecz wystarczyło to do zajęcia dwudziestego trzeciego miejsca (67.98 s) w biegu na 400 m ppł. Inny wychowanek trenerki Markowskiej Bartosz Wróbel stoczył wspaniałą walkę z rywalami w biegu na 3000 m z przeszkodami (9:10,17s) i zdobył brązowy medal. O zaciętości pojedynku przeszkodowców świadczy fakt, że wszyscy trzej medaliści na mecie zmieścili się w przedziale 0,61 s. Bartosz był również jednym z faworytów biegu na 5000 m, jednak dolegliwości żołądkowe wyeliminowały go z walki o, wydawałoby się, pewny medal.

– Mam pewien niedosyt, bo liczyłem, że w biegu na 5000 m powalczę o złoto. Już na rozgrzewce czułem się źle, mimo to postanowiłem wystartować. Niestety, tym razem się nie udało. Wracam z jednym medalem, choć liczyłem na dwa – mówił po biegu Bartosz.

Na dystansie 3000 m z przeszkodami dzielnie walczył Mateusz Kopeć, który poprawiając prawie o 25 sekund rekord życiowy, wywalczył 23 pozycję. Kontuzja natomiast – niestety – wyeliminowała z walki o medal w biegu na 2000 m z przeszkodami Dominikę Kamińską.

Bardzo dobrze zaprezentował się zawodnik trenera Pawła Wiśniewskiego Grzegorz Oślak, który w chodzie na 10 km zajął 10 miejsce (51:08,92 s). Dawid Kopała walczył z rywalami do ostatniej kolejki rzutów. Wynik osiągnięty w finale wystarczył do zajęcia 8 pozycji w rzucie młotem (59.86). Dawid jest podopiecznym Tomasza Markowskiego.

Podsumowując, zawodnicy klubu wrócili z trzema medalami i dorobkiem 52 punktów w Systemie Sportu Dzieci i Młodzieży. Teraz przed ich młodszymi kolegami zmagania w Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych, które w połowie lipca odbędą się we Wrocławiu. – Liczymy, że ich starty dostarczą również dużo emocji i powodów do zadowolenia – mówią trenerzy.

(informacja: Dariusz Łomański/ii)