Gwałt – sprawa delikatna

Gwałt – sprawa delikatna
fot. istockphoto W powiecie bolesławieckim doszło do dwóch gwałtów na nieletnich. Rzetelnie analizujemy sytuację i podajemy rady, jak chronić się przed gwałtem. Piszemy też, co zrobić, gdy dojdzie do takiego zdarzenia.
istotne.pl kobieta, gwałt, nieletnia

Do gwałtów doszło w ostatnich miesiącach w dwóch miejscowościach – w Kliczkowie i w Nowogrodźcu. Informacja o gwałcie w Kliczkowie ukazała się na naszym portalu cztery dni po zdarzeniu. Wiadomość otrzymaliśmy od czytelników. Wtedy ani policja, ani prokuratura nie chciały podać żadnych informacji. Temat szybko został zamknięty na prośbę bliskich poszkodowanej. O drugiej napaści, która miała miejsce w Nowogrodźcu, nie pisaliśmy, bo nikt nie informował. Teraz wiemy, że taki fakt miał miejsce.

Po zamknięciu pierwszego tematu do redakcji zadzwoniła czytelniczka, pytając nas, czy sprawa jest poważna, czy powinna przedsięwziąć jakieś specjalne środki ostrożności? Powiedziała, że ona też ma córkę i zwyczajnie boi się o jej bezpieczeństwo.

Prawie po miesiącu od zajścia prokurator rozesłał portret pamięciowy gwałciciela. Informacja ta miała ponad osiem tysięcy odsłon, a na forum pojawiło się wiele domysłów, a nawet fałszywych powiadomień o kolejnych napaściach. Postanowiliśmy porozmawiać z zastępcą Prokuratora Rejonowego w Bolesławcu Reginą Haniszewską, która wydała następujące oświadczenie:

„Oprócz dwóch przypadków ataku na nieletnie osoby w Kliczkowie i Nowogrodźcu nie jest prowadzone żadne inne postępowanie w sprawie gwałtów i napaści. Postępowanie w powyższej sprawie trwa i dla jej dobra nie zostaną ujawnione szczegółowe informacje dotyczące okoliczności zdarzenia oraz osób podejrzanych i poszkodowanych”.

Zapytaliśmy, dlaczego podanie informacji dotyczących takiego przestępstwa budzi taki opór organów ścigania?

– Po pierwsze – powiedziała Haniszewska – dla dobra sprawy nie możemy podać zbyt wielu informacji. Musimy chronić ofiarę, ale też nie pozwolić na to, by sprawca dowiedział się, na jakim etapie jest śledztwo. Ochrona ofiary jest naprawdę bardzo istotna. Nie wolno beztrosko podać nawet jej przybliżonych danych. Znany jest przypadek, nie dotyczący tej sprawy, kiedy skazany za gwałt nęka ofiarę psychicznie. Na forach internetowych pisze bezkarnie, że to zgwałcona jest odpowiedzialna za atak, bo zachowywała się prowokująco. Do nagonki na ofiarę przyłączyli się rodzice gwałcicieli.

Z informacji rzeczniczki Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu wynika, że zgłaszanie przestępstwa zgwałcenia lub usiłowania zgwałcenia jest rzadkością. W ciągu trzech lat oficjalnie odnotowano pojedyncze przypadki gwałtu. Najczęściej były to sytuacje, kiedy kobieta zaufała mało znanemu mężczyźnie i oddaliła się z nim po imprezie, na której pito alkohol. W jednym tylko przypadku gwałciciel napadł na samotnie spacerującą kobietę w odludnej okolicy.

Jak informuje rzeczniczka policji, ostanie napaści odbiegają od powyższych schematów. Przypuszcza się, że napadający był osobą z zewnątrz, całkowicie nieznaną ofiarom.

Nie ma sprawdzonego sposobu, by ustrzec się gwałtu, ale jest szereg zachowań, które mogą pomóc w uniknięciu niebezpiecznej sytuacji. Oto rady doświadczonych policjantów:

  • Nie należy nawiązywać znajomości przez Internet i umawiać się w ten sposób z nieznanymi osobami.
  • Należy unikać miejsc odludnych.
  • Nie należy wracać z dyskoteki lub innej imprezy samej lub z ledwie poznanymi osobami.
  • Nie należy korzystać z autostopu, lepiej wezwać taksówkę.
  • Podróżując środkami komunikacji należy siadać zawsze w grupie kilku osób lub blisko kierowcy (konduktora). Lepiej nie podróżować pociągiem w pustym przedziale.
  • Nie przyjmować poczęstunku (napojów) od obcych osób. Obserwować barmana podczas robienia drinków. Pamiętać o istnieniu pigułki gwałtu.
  • Nie spożywać dużej ilości alkoholu, która uniemożliwi kontrolę sytuacji.
  • Nie prowokować zachowaniem potencjalnego gwałciciela.
  • Nie być otwartą na słowne propozycje seksualne.
  • Dzieci powinny unikać takich miejsc jak parki i zalesione drogi oraz powinny chodzić w grupie, nawet podczas powrotu ze szkoły. Rodzice powinni wiedzieć, gdzie ich dziecko chodzi i o której wróci, jaką drogę wybierze.

Należy informować policję o dziwnie zachowujących się mężczyznach, którzy obserwują otoczenie szkół czy parków lub innych miejsc, w których przebywają dzieci. Gwałciciel często obserwują przyszłą ofiarę. W małych społecznościach łatwiej zauważyć obcych i powiadomić o tym Policję.

Dużym problemem jest to, że kobiety często nie zgłaszają gwałtów. Nie chcą jeszcze raz przechodzić przez piekło zdarzenia i opowiadać o tym podczas przesłuchań i na sali sądowej. Nierzadko też społeczeństwo ostrzej ocenia ofiarę niż przestępcę, zarzucając kobiecie prowokowanie agresora. Jeżeli gwałt się zdarzył, najlepiej by ofiara zgłosiła się na policję, która wie, jak odpowiednio zabezpieczyć dowody rzeczowe. Jeśli nie będzie możliwe dotarcie do jednostki policji, należy zadzwonić, a funkcjonariusze przyjadą do poszkodowanej.

Kiedy dochodzi do napaści, dobrze jest głośno krzyczeć. Nie ważne co i jak. To może zdekoncentrować gwałciciela oraz spowodować, że nadejdzie pomoc. Osoba zgwałcona nie może się myć ani zmieniać ubrania przed zebraniem dowodów przez policję. Jest to ogromnie trudne, by po gwałcie zachować się tak racjonalnie. Pierwszą myślą ofiary jest ukryć się i zmyć z siebie bród gwałciciela. Ofiara potrzebuje pomocy bliskich, by dotrzeć na policję. Należy pomyśleć o tym, że jeśli nie powiadomimy organów ścigania, gwałciciel będzie bezkarnie napadać na inne kobiety. Kiedy zło się już stało, trzeba zrobić wszystko, by je jak najskuteczniej powstrzymać.

(informacja Grażyna Hanaf, materiał przygotowany został dzięki pomocy młodszego aspiranta Adriany Szajwaj, oficera prasowego KPP Bolesławiec)