Policja, pogotowie czy pomoc drogowa, czyli kto sprzedaje

  • Anonim (vrX8F), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Parę dni temu miałam wypadek samochodowy. Wiecie kto przyjechał pierwszy... jakaś podejrzana kreatura. Była na miejscu po doslownie 5 minutach przed policją i pogotowiem i próbowała namówić mnie do podpisania jakiejś umowy o odszkodowanie. Zastanawia mnie kto sprzedaje takie informacje, jeżeli dzwoniono tylko na jeden telefon alarmowy. Co mam zrobić, bo tego tak nie zostawię?

  • Anonim (vrXVz), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mój mąż miał to samo. Nagle przed pogotowiem i policją pojawiła się jakaś typiara i mówiła żeby podpisać umowę z jakimiś oszustami chyba z Częstochowy takie zielone wizytowki. A potem w domu to się jeszcze nie wiem skąd pojawilo w ciągu dwóch dni jakiś trzech typów z Legnicy Jeleniej Góry i Wrocławia. Skąd mieli adres? Mąż się wkurzył napisał do prokuratury i czeka. Też możesz tak zrobić.

  • Anonim (vrXDT), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Anonim (As6y6r), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    No ale ktoś musi im dawać cynk? Dyspozytor z pogotowia? Straży czy policji? To straszne, nawet nie dadzą się człowiekowi ogarnąć w nerwach. A uczą się tego na szkoleniach, jak wcisnąć człowiekowi usługę za wszelką cenę. Cieszę się, że dotychczas nie miałam z nimi do czynienia. Hieny. Raz tylko korzystałam z usługi pomocy drogowej […] we Wrocławiu, ale zjawili się tylko oni z lawetą, i nic mi do domu nie przyjechało z umową i zieloną wizytówką.

  • Anonim (ANuksI), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Dyrekcje szpitali na to pozwalają, policja pozwala i prokuratura też. Oczywiste jest, że mają policję i pogotowie na nasłuchu radiowym. A potem ludzi poszkodowani przez sprawców wypadków i takie kreatury, bo wszyscy wymienieni mają to głęboko. Fałszywie twierdząc, że ich to nie dotyczy. A te typy oszukują ludzi jak Amber Gold.

  • Mechanizm działania takich osób jest prosty. Jest wypadek, są poszkodowani i informacja przekazana telefonicznie od kogoś ze służb będących na danym wyjeździe. Jeśli z poszkodowanym uda się podpisać umowę wtedy ten kto daje cynk o zdarzeniu dostaje swój procent.
    Osoby z pseudo kancelarii odszkodowawczych doskonale wiedzą do kogo mają się udać- osoby poszkodowanej. Raczej nie zdarzyło się aby trafili do sprawcy jakiegoś zdarzenia aby "walczyć" o jego odszkodowanie.
    Niestety wskazać konkretne osoby, które sprzedają informacje o wypadkach i poszkodowanych jest trudno i trzeba mieć na to konkretne dowody. Bo nikt się nie przyzna, że dorabia sobie do swojej pensji handlując cudzymi danymi.

  • Anonim (AN0kvI), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Stophienom. Pl.

  • Anonim (vrXVk), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Proceder jest ogólnopolski. Ostatnio znalazłem stronę stophienom. Pl gdzie są porady co zrobić żeby nie dać się oszukać takim naciągaczom.

  • Anonim (AN0kvI), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za stówkę sprzedają dane.

  • Anonim (AN0kvI), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli ktoś się pojawia bez zaproszenia w sprawie moich pieniędzy zawsze dostaje... 30 sekund, potem spuszczam psa. Ci którzy współpracują z takimi typami dostają za info działkę Gonić oszustów i spuszczać ze schodów.

  • Anonim (AjWoVh), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    30 sekund? Dużo... chyba masz starego psa :).

  • Anonim (ANugvH), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gdybym miał starego psa dawałbym 10 sęk.

  • Anonim (ANugvH), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszyscy wymienieni sprzedają info o wypadkach. Za parę złotych dali by sobie dupe na sucho ogolić. Jak kraj takie obyczaje.

  • Anonim (ANudhU), 3 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gonić te mendy. Nic nie robią, a biorą 3 razy więcej niż kancelaria radcy lub adwokata.