Trzeba robić takiej hienie fotkę i na fejsa! :-).
Policja, pogotowie czy pomoc drogowa, czyli kto sprzedaje
-
-
Jak ktoś nachodzi mnie i obiecuje, że zrobi mi dobrze to jest to albo oszust albo panienka z autostrady! :-).
-
Lepiej dwa razy przeczytać umowę niż raz podpisać. Najlepiej nie śpieszyć się. Popytać, rozeznać się. Jak ktoś nie myśli podpisuje wszystko co mu się podsunie może potem żałować. Na ludzką chciwość zawsze można liczyć.
-
:).
-
Okres polowań na hieny uważam za otwarty !
-
Nagłośnić w mediach!
-
Brzmi to prawie jak: "ROZSTRZELAĆ! ".
-
A dlaczego prawie ?
-
Byłem szkolony w takiej firmie odszkodowawczej. Kazano chodzić po szpitalach, dzwonić po pomocach drogowych i po prosektoriach. Najlepszym info jest baba ze sklepu spożywczego lub salowa w szpitalu. Policja i Straż lepiej mijać, bo ciężko ich podejść, a za 100 nie będą głowy nadstawiać.
Najlepszym źródłem info i najbezpieczniejszym są znajomi, rodzina i poczta pantoflowa, bo ubezpieczyciele walą w ch. Ja i jest wiele osób potrzebujących pomocy. Pozdrawiam resztę hien. -
Jasne.
http://wyborcza.pl/1,76842,9162825,Daneofiarpilnie_kupie.html
-
I hiena twierdzi że pomaga poszkodowanym? Chyba w pozbyciu się pieniędzy. Dla każdej hieny worek i dół z wapnem.
-
Ton wypowiedzi tego co się podpisuje hiena nie pozostawia wątpliwości co do sposobu działania takich typów jak on. A już rozwaliło mnie stwierdzenie "policja straż lepiej omijać bo trudno ich podejść a za 100 nie będą głowy nadstawiać. Klasyczny przykład nie tylko hieny, ale i debila.
-
Kolezanka leży w szpitalu po wypadku już się pojawiły jakieś podejrzane osobniki w sali szpitalnej. Kto im na to pozwala, co na to dyrekcja? Albo nie panuje nad swoim szpitalem, albo dostaje działkę.
-
Panie Dyrektorze Lambrionow, co Pan na to?
-
Stophienom. Pl.