W czwartek, 8 października, w mediach społecznościowych i komunikatorach rozchodzą się wiadomości o rzekomych atakach na szkoły, do których miałoby dojść następnego dnia. Pojawiające się w nich określenie „krwawy piątek” budzi obawy także wśród naszych czytelników. Do redakcji istotne.pl napisała czytelniczka z pytaniem o sytuację w naszym regionie:
„Czy u nas coś się szykuje w sprawie tzw. Krwawego piątku? Jakieś dodatkowe patrole przy szkołach czy nic?”
Późnym wieczorem, na kilka godzin przed rozpoczęciem piątkowych zajęć, istotne pozostaje pytanie: czy władze Bolesławca, samorządy powiatu i dyrekcje szkół uzgodniły z policją dodatkowe działania na 9 października? Chodzi zarówno o obecność funkcjonariuszy przy placówkach, jak i zasady wpuszczania osób z zewnątrz oraz przekazanie informacji rodzicom.
Policja zatrzymała 17-latka
Jak podała Interia, mazowiecka policja zatrzymała 17-letniego mieszkańca powiatu przasnyskiego, który może być autorem nagrania zawierającego groźby wobec jednej ze szkół w Przasnyszu. Funkcjonariusze prowadzą z nim czynności i ustalają jego związek z materiałem. Zatrzymanie nie oznacza potwierdzenia, że istnieje ogólnopolski plan ataków na szkoły.
Według informacji Onetu służby sprawdzają doniesienia o rzekomym „krwawym piątku”, w tym sugestie dotyczące internetowego wyzwania. Portal, powołując się na członka rządu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, informował w czwartek wieczorem, że zapowiedzi piątkowych ataków nie zostały potwierdzone.
Internetowe wiadomości pojawiły się po atakach w szkołach na Mazowszu. W środę w Ostrołęce rannych zostało dziewięć osób. W czwartek w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem doszło do kolejnego ataku, w którym zginęła 37-letnia pracownica szkoły. Nie ma jednak potwierdzenia, że te zdarzenia były częścią wspólnej akcji.
Szef policji zapowiada działania przy szkołach
Komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń zapowiedział na antenie Polsat News działania od piątkowego poranka oraz kontakt funkcjonariuszy z dyrektorami szkół i samorządami. Jak relacjonuje Wirtualna Polska, podkreślił również potrzebę zgłaszania policji, nauczycielom i pedagogom informacji o osobach, które mogą planować przemoc.
Ta ogólnopolska deklaracja nie daje jednak odpowiedzi na pytanie o konkretną organizację patroli w Bolesławcu i pozostałych miejscowościach naszego powiatu. W informacjach zweryfikowanych na potrzeby tego materiału nie ma potwierdzenia szczegółowego planu miejscowych działań ani zagrożenia dotyczącego konkretnej szkoły w naszym regionie.
Nie pozwala to również stwierdzić, że lokalne służby i placówki nie podjęły przygotowań. Do ustalenia pozostaje, jakie środki przewidziano oraz czy uczniowie i rodzice otrzymali komunikaty dotyczące piątkowych zajęć.
Część szkół na Mazowszu zmienia organizację nauki
Według Interii na nauczanie zdalne w piątek zdecydowały się szkoły średnie w Ciechanowie. Tradycyjne zajęcia nie odbędą się również w szkołach w Pułtusku. Odwołano także lekcje w szkołach podstawowych w gminie Wyszków. Są to decyzje dotyczące tamtejszych placówek – nie stanowią informacji o zmianach w szkołach Bolesławca i powiatu bolesławieckiego.
W czwartek Sejm uchwalił również nowelizację przewidującą procedury ograniczania dostępu do nielegalnych treści w internecie. Jak informuje Interia, przepisy mają umożliwiać szybsze reagowanie na materiały naruszające prawo. Ustawa trafi teraz do Senatu; samo głosowanie nie oznacza jej wejścia w życie.
Dla mieszkańców naszego regionu najważniejsza pozostaje jasna informacja o bezpieczeństwie lokalnych szkół. Pytanie czytelniczki dotyczy konkretnych działań: czy będą dodatkowe patrole, czy dyrekcje otrzymały zalecenia i czy rodzice powinni spodziewać się zmian w organizacji zajęć.
Informacje o konkretnych groźbach należy przekazywać policji i szkole. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia trzeba dzwonić pod numer 112. Krążących w sieci nagrań i wiadomości nie należy traktować jako potwierdzenia planowanego ataku.
Prof. Dudek: same patrole nie rozwiążą problemu
Do działań władz odniósł się w programie „Teraz WP” prof. Antoni Dudek. Historyk i politolog ocenił, że wysłanie policji do szkół ma przede wszystkim charakter pokazowy i nie rozwiązuje przyczyn przemocy. Wskazał na potrzebę uważniejszego monitorowania sygnałów zagrożenia w internecie, które – jego zdaniem – mogłyby umożliwić wcześniejszą reakcję.
Dudek wiązał problemy części młodzieży z następstwami izolacji podczas pandemii oraz negatywnym wpływem mediów społecznościowych. Była to jego ocena możliwych przyczyn narastającej agresji, a nie ustalenie dotyczące motywów sprawców ostatnich ataków. Podkreślił, że przeciwdziałanie przemocy wymaga wieloletnich działań i nie zakończy się wraz z wydaniem jednego rozporządzenia. Określił ten proces jako „długą i ciężką wojnę”.