Wielu z nas pamięta czasy, gdy do szkoły wchodziło się po prostu przez otwarte drzwi. Dziś, po tragicznych wydarzeniach w polskich placówkach oświatowych, coraz częściej zadajemy sobie pytanie na ile należy ograniczyć dostęp?

Czytelnik prosi o przyjrzenie się temu, jak wygląda bezpieczeństwo w bolesławieckich placówkach. Swoją obserwacją dzieli się z nami, podkreślając, że nie mówi o podejrzeniach, ale o tym, co regularnie widzi, odwiedzając szkoły i przedszkola w mieście.

„Ze względu na charakter mojej pracy regularnie odwiedzam szkoły i placówki oświatowe na terenie miasta. Z perspektywy osoby z zewnątrz wielokrotnie miałem możliwość zaobserwowania, jak wygląda kwestia kontroli dostępu do budynków". Czytelnik opisuje, że w wielu placówkach wejście jest bardzo łatwe – drzwi pozostają otwarte, a osoba z zewnątrz może wejść do środka bez kontaktu z pracownikiem, bez przedstawienia się czy wskazania celu wizyty.

„W praktyce oznacza to, że osoba postronna może znaleźć się w budynku, w którym przebywają dzieci, zanim ktokolwiek zwróci na nią uwagę".

Czytelnik wyraźnie zaznacza, że nie chce siać paniki. Podkreśla, że nie twierdzi, jakoby w Bolesławcu doszło lub musiało dojść do konkretnego zagrożenia. Chodzi o coś innego – o zadanie pytania, czy obecne procedury są wystarczające.

„Uważam jednak, że warto zadać pytanie, czy obecne standardy kontroli dostępu są wystarczające i czy nie powinniśmy działać prewencyjnie, zanim wydarzy się coś poważnego".

Temat – jak przyznaje – nabiera wagi w kontekście ostatnich tragicznych wydarzeń w polskich szkołach, w tym ataków z użyciem noża. Ale i tu czytelnik studzi emocje.

„Nie chodzi mi jednak o budowanie atmosfery strachu. Wręcz przeciwnie – uważam, że właśnie w takich sytuacjach należy spokojnie przeanalizować istniejące procedury i zabezpieczenia oraz sprawdzić, czy można je poprawić".

Dlatego rozważa przygotowanie grupowej petycji do Prezydenta Miasta Bolesławca. Głównym postulatem miałoby być przeprowadzenie audytu bezpieczeństwa we wszystkich miejskich placówkach oraz wprowadzenie skutecznej kontroli dostępu, tak aby osoba z zewnątrz nie mogła swobodnie wejść do szkoły czy przedszkola i poruszać się po nim bez wiedzy personelu.

„Chciałbym również rozpocząć publiczną dyskusję na ten temat i sprawdzić, jak sytuacja wygląda w poszczególnych placówkach oraz jakie stanowisko w tej sprawie ma miasto".

A jak Państwo to widzą? Czy w bolesławieckich szkołach i przedszkolach bezpieczeństwo jest wystarczające? Zapraszamy do dyskusji – czekamy na Państwa opinie i relacje.