Mamy czterech największych przewodników w powiecie bolesławieckim. Trzech przewoźników prywatnych Autolinie, Grażynę, Szweda oraz PKS Bolesławiec spółkę powiatową.

Oferta i zasięg

PKS Bolesławiec ma najbogatszą ofertę, bo dociera do niemal każdej miejscowości w powiecie – wyjątkiem są jedynie Zagajnik i Kierżno. Przewoźnik obsługuje też trasy dalekobieżne, między innymi do Kołobrzegu i Jeleniej Góry, a nawet do Kijowa.

Prywatne firmy często uzupełniają ofertę tam, gdzie PKS kończy kursy wcześniej lub ma ich mniej. Autolinie jeżdżą w gminie Nowogrodziec również w soboty i późnym wieczorem – ostatni kurs mają o 22:15, podczas gdy PKS ostatni kurs ma o 15:25.

Firma Grażyna konkuruje z PKS-em na trasach do Szczytnicy i Raciborowic, oferując podobną, a nawet nieco większą liczbę kursów dziennie. Firma z Tomaszowa Bolesławieckiego złożyła też skargę do Rady Powiatu Bolesławieckiego, zarzucając Staroście rażące naruszenia przepisów przy organizacji transportu publicznego. Sprawę opisywaliśmy w materiale Skarga na Starostę Bolesławieckiego: Przewoźnik zarzuca nielegalne działania i faworyzowanie PKS

Firma Szwed jest najmniejsza firmą przewozową, obsługuje trasę do Nowej Kuźni, ale w wakacje zawiesza kursy.

Infrastruktura: podróżując po powiecie musisz mieć silny pęcherz

Tylko PKS dysponuje nowoczesnym dworcem z kasami, poczekalnią i zadaszonymi peronami. Jednak i tutaj pasażer nie znajdzie toalety. Została ona zamknięta w okresie pandemii. Podobno była regularnie dewastowana, a jej utrzymanie generowało koszt spółki. To nie jeden mankament. Dworzec PKS jest otwarty tylko do 17:00. Potem trzeba stać na zewnątrz czekając na autobus.

Prywatni przewoźnicy korzystają z pustego placu przy ul. Zgorzeleckiej, gdzie warunki oczekiwania są trudne – trzeba stać przy blaszanej budce, bo brak tu ławek. O toalecie można jedynie pomarzyć.

PKS obsługuje linie dużymi autokarami, które uchodzą za wygodne i zazwyczaj nie są przepełnione. Podobnie jest z taborem Grażyny. Z kolei Autolinie używa małych busów, a te bywają zatłoczone.

Rozkłady PKS są powszechnie dostępne na przystankach. U prywatnych przewoźników bywa z tym różnie – na przystankach firmy Grażyna brakuje czasem aktualnych rozkładów albo są nieczytelne. Firma nadrabia to jednak sprawną stroną internetową i informacjami na Facebooku.

Ceny biletów

Tutaj zdecydowanie przoduje PKS Bolesławiec jest najtańszym przewoźnikiem regionalnym, chociaż różnice w cenach nie są bardzo duże. Przykładowo, bilet do Nowogrodźca kosztuje 9 zł (Autolinie 10 zł), do Raciborowic 7,50 zł (Grażyna 9 zł), a do Szczytnicy 6,50 zł (Grażyny 8,50 zł).

Bilety w PKS można kupić w kasie na dworcu albo u kierowcy. U prywatnych przewoźników sprzedażą biletów jednorazowych zajmują się kierowcy. Bilety miesięczne kupuje się w wyznaczonych punktach – w przypadku Autolinii to biuro na ul. Orlej, a w firmie Grażyna w konkretnych terminach w firmowym busie.

Największe niedogodności

Najsłabszym punktem PKS-u są bardzo wczesne godziny ostatnich odjazdów do niektórych miejscowości (np. Zabłocie 15:25, Kozłów 15:35). Utrudnia to uczniom udział w zajęciach pozalekcyjnych. Problemem jest też całkowity brak kursów w niedziele na części popularnych tras. Z kolei u prywatnych przewoźników największą wadą są niski standard miejsca oczekiwania w Bolesławcu oraz wyższe ceny biletów.

Jeśli chcemy podróżować najtaniej najlepszym wyborem będzie PKS. Jeśli jednak chcielibyśmy wyjechać z Bolesławca wieczorem albo w sobotę, wtedy z pomocą przyjdą prywatni przewoźnicy.