Prokuratura Rejonowa w Legnicy poinformowała, że we wtorek, 21 lipca, wszczęto śledztwo dotyczące zdarzenia, do którego doszło 18 lipca na ogólnodostępnym boisku szkolnym w Legnicy. Postępowanie rozpoczęto po przesłuchaniu matek pokrzywdzonych nastolatków oraz zabezpieczeniu nagrań z monitoringu miejskiego.

Według ustaleń śledczych 26-letnia kobieta miała zaatakować troje małoletnich obywateli Ukrainy – dwie dziewczynki i chłopca. Jak przekazuje prokuratura, przed użyciem przemocy zwróciła nastolatkom uwagę, że znajdując się w Polsce nie powinni rozmawiać między sobą w obcym języku. Następnie miała uderzyć ich pięścią oraz otwartą dłonią w twarz, powodując obrażenia ciała skutkujące naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na okres krótszy niż siedem dni.

Śledczy uznali, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa polegającego na zastosowaniu przemocy wobec pokrzywdzonych z powodu ich przynależności narodowej. Dodatkowo czyn został zakwalifikowany jako mający charakter chuligański.

Kobieta przyznała się do uderzenia dzieci

W środę, 22 lipca, Karolina O. została zatrzymana przez policję i doprowadzona do Prokuratury Rejonowej w Legnicy.

Jak poinformowała prokuratura, podejrzana przyznała się do uderzenia nastolatków, jednak nie zgodziła się z zarzutem działania z pobudek ksenofobicznych. Nie zaprzeczyła natomiast, że zwracała dzieciom uwagę na ich zachowanie oraz mówiła im, że „nie są na swoim terytorium".

Prokurator przedstawił jej zarzut użycia przemocy wobec trojga małoletnich z powodu ich przynależności narodowej oraz spowodowania u nich lekkich obrażeń ciała. Zdaniem śledczych czyn miał zostać popełniony publicznie i z pobudek chuligańskich.

Zastosowano dozór policji i zakazy

Po przedstawieniu zarzutów wobec 26-latki zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym.

Podejrzana została objęta dozorem policji. Otrzymała również zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi oraz zakaz przebywania na boisku szkolnym, na którym doszło do zdarzenia.

Śledztwo trwa

Prokurator skierował już do sądu wnioski o przesłuchanie małoletnich pokrzywdzonych oraz świadków zdarzenia.

Za zarzucany czyn dotyczący przemocy motywowanej przynależnością narodową grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na przyjętą przez śledczych kwalifikację dotyczącą działania o charakterze chuligańskim górna granica ustawowego zagrożenia może zostać podwyższona o połowę, co oznacza, że podejrzanej grozi kara do 7 lat i 6 miesięcy więzienia.