Według relacji Czytelniczki do jednego z takich zdarzeń doszło przy tężni. Jak opisała nam kobieta, na ławce przebywała grupa sześciu młodych osób, w tym jedna dziewczynka. Mieszkanka twierdzi, że rozpoznała jednego z chłopców. Jej zdaniem ma on… zaledwie 15 lat.

Młodzież – kontynuowała zgłaszająca – spożywała alkohol bezpośrednio z butelki, a po zakończeniu wyrzuciła ją do kosza na śmieci. Widząc tę sytuację, kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy 112 i przekazała dyspozytorowi informacje dotyczące miejsca zdarzenia oraz wyglądu osób.

Jak przebiegła interwencja? Kobieta twierdzi, że mundurowi pojawili się po około 30 minutach. I że radiowóz jedynie przejechał przez okolicę, a funkcjonariusze nawet nie wysiedli z pojazdu.

Mieszkanka apeluje o nagłośnienie problemu i zwraca uwagę nie tylko na kwestię działań służb, ale również odpowiedzialności dorosłych.

Gdzie są rodzice? – zapytała. – Rozpija nam się młodzież, rozpija nam się społeczeństwo. Jej zdaniem coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których młodzi ludzie spożywają alkohol w przestrzeni publicznej, i to kompletnie nie obawiając się konsekwencji.

Zdaniem zgłaszającej tego typu sytuacje powinny spotykać się z szybką reakcją służb.

Do tematu wrócimy.