Trwa kontrola wszczęta po katastrofie związanej z remontem zbiornika Pilchowice. Jak przekazała ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, postępowanie ma ustalić, czy inwestor podczas spuszczania wody wypełnił warunki określone przez służby środowiskowe.
Szefowa resortu poinformowała, że wcześniejsze postanowienie nakładało na inwestora szereg obowiązków. Wśród nich znalazła się konieczność odłowienia wszystkich zwierząt pod nadzorem przyrodniczym, a także zachowanie maksymalnego poziomu zawiesiny w spuszczanej wodzie wynoszącego 80 mg/l. Dokument przewidywał również obowiązek przerwania prac w przypadku przekroczenia tego parametru.
Jak wskazała w poniedziałek P. Hennig-Kloska, wyniki badań zleconych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu wskazują na znacznie wyższe wartości
Tak jak informowaliśmy od ubiegłego tygodnia, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu prowadzi kontrolę wszczętą po katastrofie związanej z remontem zbiornika Pilchowice. Chcemy zweryfikować, czy inwestor spuszczając wodę, wypełnił warunki określone przez służby środowiskowe.
Ministra dodała również:
Wydane wcześniej postanowienie wskazywało m.in. na konieczność odłowienia wszystkich zwierząt i to pod nadzorem przyrodniczym. Postanowienie jasno określało także poziom ilości zawiesiny w spuszczanej wodzie w wysokości maksymalnie do 80 mg/l oraz konieczność przerwania prac przy przekroczeniu tego parametru. Według badań zleconych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu, 1 lipca ilość zawiesiny przekroczyła 10 tysięcy mg/l, odłowiono także ponad 10 ton martwych ryb."
Wyniki kontroli mają pojawić się jeszcze w tym tygodniu
Wstępne wyniki kontroli prowadzonej przez RDOŚ mają być znane pod koniec tygodnia. Jednocześnie zaznaczyła, że urząd nadal oczekuje na część dokumentacji od inwestora:
Wstępne wyniki kontroli z RDOŚ powinnam otrzymać na koniec tego tygodnia, wciąż czekamy na część dokumentów od inwestora. Wszyscy widzimy, że sytuacja w regionie inwestycji jest poważna. Dziś inwestor musi podejmować wszelkie możliwe działania, które zmniejszą skalę szkód w środowisku. Po wszystkich zakończonych kontrolach muszą zostać wyciągnięte konsekwencje.
Minister: nie nadzoruję takich inwestycji
Na zakończenie swojego komunikatu Paulina Hennig-Kloska odniosła się także do kompetencji Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Podkreśliła, że resort nie sprawuje nadzoru nad tego typu inwestycjami ani właścicielami zbiorników wodnych.