Do niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia doszło w niedzielę, 17 maja, na autostradzie A4 w okolicach Chojnowa. Busem marki Mercedes Sprinter podróżowali młodzi sportowcy z Bolesławca. Byli to zawodnicy dwóch drużyn koszykarskich, którzy jechali na mecze do Wrocławia.
W czasie jazdy pojawił się problem z tylnymi kołami pojazdu. Kierowca miał opanować sytuację i zatrzymać busa. Na miejsce podstawiono kolejny samochód, którym zawodnicy kontynuowali podróż.
Sportowcy dotarli na rozgrywki z niewielkim opóźnieniem. Obie drużyny wygrały swoje mecze.
– Doszło do technicznej awarii polegającej na poluzowaniu się śrub jednego z tylnych kół – wyjaśnia Łukasz Jaźwiec, prezes PKS Bolesławiec.
Jak relacjonuje przewoźnik, kierowca po zauważeniu niepokojących objawów zatrzymał pojazd i zabezpieczył miejsce postoju. Auto nie nadawało się do dalszej jazdy, dlatego podstawiono pojazd zastępczy. Po dokręceniu śrub kierowca miał wrócić uszkodzonym busem do Bolesławca.
Z wypowiedzi prezesa PKS wynika też, że sytuacja zaskoczyła spółkę. Samochód miał wcześniej być w warsztacie, a po powrocie do użytkowania wykonywał już lokalne kursy. Według przewoźnika nic nie wskazywało na to, że może dojść do takiej awarii.