Ciepłe popołudnia przyciągają nad Bóbr wielu spacerowiczów, w tym rodziny z dziećmi. Niestety, dotarły do nas informacje, że w to środowe miał tam się ponownie pojawić ekshibicjonista. Nie udało się go złapać.

Czy to powrót „golasa znad Bobru”?

Powstaje pytanie, czy majowy incydent to sprawka tej samej osoby, która w ubiegłych latach uprzykrzała życie spacerowiczom, w tym Bolesławiankom.

Na tym etapie nie ma powodów do niepokoju. Na razie bowiem nie wiadomo, czy to rzeczywiście powrót tego samego sprawcy, czy też zupełnie odosobniony przypadek.

(Nagłówek: zdjęcie archiwalne).