To powinien być dzień docenienia pracy strażaków, niestety, przyniósł kolejne rozczarowanie. Druhowie z Osiecznicy poinformowali o następnej kradzieży, do której doszło właśnie w... Święto Strażaka. To kolejny taki przypadek w ostatnim czasie.

Strażacy:

W dzień strażaka takie rzeczy… kim trzeba być, żeby tak kraść…

To nie pierwszy raz

Sprawa budzi emocje, ponieważ podobne zdarzenia miały już miejsce wcześniej. W pierwszej połowie marca dwóch mężczyzn zabrało przedmioty ze zbiórki prowadzonej przez strażaków. Sprzęt miał zostać sprzedany, a pieniądze przeznaczone na „zakup niezbędnego wyposażenia dla OSP”.

Wartość strat oszacowano na około 1000 złotych. Gdy jeden ze sprawców zorientował się, że wszystko zostało nagrane i że rzecz dotyczy OSP, zwrócił skradzione rzeczy.

Policjanci z rejonu Nowogrodziec i Bolesławiec szybko ustalili podejrzanych. 19-latek usłyszał zarzut kradzieży, a 45-latek aż pięć zarzutów – w tym również za kierowanie pojazdem mimo cofniętych uprawnień. Starszy z mężczyzn był dodatkowo osobą poszukiwaną do odbycia kary więzienia.

Kradzieże mimo nagłośnienia

Mimo zatrzymań i nagłośnienia sprawy sytuacja nie uległa poprawie. Kilka dni po tamtych wydarzeniach doszło do kolejnego incydentu – z miejsca zbiórki zniknęła piła. Sprawca również ją oddał po tym, jak zorientował się, że został nagrany.

Teraz historia znów się powtarza.

Narastająca frustracja strażaków

Strażacy nie ukrywają rozgoryczenia. Wcześniej podkreślali, że miejsce zbiórek jest monitorowane i każda kradzież zostaje zarejestrowana. Jednocześnie dziękowali mieszkańcom za wsparcie i przekazywany sprzęt.

Miejmy nadzieję, że i tym razem sprawca kradzieży poniesie konsekwencje.