To nie była zwykła kradzież. Dlatego też sprawczyni szybko zyskała w sieci przydomek „Kopciuszek”. Choć w tym przypadku finał był zdecydowanie mniej bajkowy.

Wszystko zaczęło się w nocy z 12 na 13 kwietnia przy ulicy Zygmunta Augusta w Bolesławcu. To właśnie wtedy z jednej z klatek schodowych zniknął rower wart ponad 2000 złotych oraz damskie buty. Właścicielka mienia doznała szoku – w miejscu jej własności stała para starych, znoszonych butów, których wcześniej tam nie było.

„Kopciuszek” namierzony przez dzielnicowych

O sprawie poinformował m.in. portal istotne.pl, a internauci nie szczędzili złośliwych komentarzy pod adresem złodziejki, nazywając ją bolesławieckim „Kopciuszkiem”.

Choć sprawa brzmiała komicznie, policjanci potraktowali ją z pełną powagą. – Bolesławieccy dzielnicowi wykazali się doskonałym rozpoznaniem i dużym zaangażowaniem, co pozwoliło najpierw odzyskać skradziony rower o wartości przekraczającej 2000 zł, a następnie ustalić sprawczynię tego czynu – informuje mł. asp. Bartłomiej Sobczyszyn z bolesławieckiej policji.

Rower i radiowózRower i radiowózfot. KPP Bolesławiec

Przełom nastąpił dziś rano. Policjanci namierzyli i zatrzymali mieszkankę powiatu bolesławieckiego. Kobieta przyznała się do winy.

Dzięki sprawnej akcji funkcjonariuszy zarówno rower, jak i skradzione buty wróciły do prawowitej właścicielki. „Kopciuszek” z Miasta Ceramiki odpowie teraz przed sądem za kradzież, za co grozi jej kara pozbawienia wolności.