Do zdarzenia doszło 4 stycznia 2026 roku w okolicach Chojnowa. Policjanci wydali kierowcy polecenie zatrzymania pojazdu przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Paweł S., 35-letni Chojnowianin, zignorował to wezwanie i zaczął uciekać.

Pościg zakończył się w miejscowości Studnia

Pościg zakończył się w miejscowości Studnia, gdzie kierowca zderzył się z policyjnym radiowozem. Na szczęście żaden z funkcjonariuszy nie odniósł obrażeń.

Śledczy ustalili, że 35-latek prowadził pod wpływem metamfetaminy. Według prokuratury stężenie środka miało odpowiadać działaniu alkoholu przekraczającemu 0,5 promila.

Kradzione auto i fałszywe tablice

To nie koniec zarzutów. Samochód, którym poruszał się mężczyzna, został przez 35-latka ukradziony. Dodatkowo pojazd posiadał założone fałszywe tablice rejestracyjne.

Mało tego, jak ustalono, kierowca nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą. Obowiązywały go dwa sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych – jeden wydany przez sąd w Zgorzelcu, drugi przez sąd w Bolesławcu (ten aż na 5 lat). Miał także cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.

Wcześniej też kradł samochody

Prokuratura przekazała, że podejrzany już wcześniej miał dopuścić się kradzieży innego auta. Następnie kilkukrotnie poruszał się nim mimo aktywnych zakazów prowadzenia pojazdów. Wobec mężczyzny zastosowano wówczas dozór policyjny, do którego również się nie stosował.

Po styczniowym pościgu prokurator wystąpił o tymczasowy areszt. Sąd Rejonowy w Złotoryi przychylił się do tego wniosku 6 stycznia 2026 roku.

Jest wniosek o karę bez rozprawy

20 marca 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Złotoryi skierowała do sądu wniosek o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy. Z oskarżonym uzgodniono karę łączną 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności.

Śledczy chcą dla S. również dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Miałby on też zapłacić łącznie 23 tys. zł.

Kiedy rozprawa?

Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Legnicy. Posiedzenie wyznaczono na połowę maja 2026 roku.