W sobotni poranek, tuż przed świętami Wielkanocnymi, doszło do spięcia na parkingu przy sklepie Dino. Jak relacjonuje czytelniczka, część samochodów zaparkowanych tam na noc została zastawiona, co uniemożliwiło ich wyjazd.
– Od rana afera. Dziewczyny z Dino zastawiły tych, co parkują tam na noc. Same rano nie miały gdzie stanąć – przekazała nasza czytelniczka.
Z informacji mieszkańców wynika, że problem nie jest nowy. Parking przy sklepie, przeznaczony przede wszystkim dla klientów, bywa regularnie zajmowany przez okolicznych mieszkańców, którzy pozostawiają tam swoje auta na noc. W efekcie w godzinach porannych i w ciągu dnia, zwłaszcza w okresach wzmożonych zakupów, brakuje miejsc dla klientów.
Sobotnia sytuacja była szczególnie odczuwalna ze względu na przedświąteczny ruch. Wielu mieszkańców przyjeżdżało na zakupy, jednak – jak wynika z relacji – znalezienie wolnego miejsca parkingowego było niemożliwe.
Nie wiadomo, czy blokowanie pojazdów było działaniem celowym, czy wynikało z braku miejsc i prób znalezienia jakiegokolwiek postoju. Na miejscu interweniowała policja.
Problem wykorzystywania parkingów przy sklepach przez osoby niebędące klientami jest znany także w innych częściach miasta. W takich przypadkach zarządcy obiektów decydują się czasem na wprowadzenie ograniczeń, np. czasowych lub systemów kontroli parkowania.
Na razie nie wiadomo, czy w tym miejscu planowane są podobne rozwiązania. Sytuacja z sobotniego poranka pokazuje jednak, że kwestia organizacji parkowania w tej części miasta pozostaje nierozwiązana i może powracać, szczególnie w okresach zwiększonego ruchu.
