Czytelniczka opisuje, że w zeszły czwartek była na zakupach w jednym z bolesławieckich sklepów. Zabierając zakupy z kasy pozostawiła na niej czekoladę:

(...) Zostawiłam czekoladę, zorientowałam się dopiero w domu. Następnego dnia zajrzałam do sklepu, ponieważ zdarzyło mi się to nie pierwszy raz, a obsługa chętnie pomagała. Wiem, że w takiej sytuacji ochrona przegląda nagranie w obecności klienta.

Ochroniarz nie pozwolił tym razem oglądać, ale ok. Powiedział, że czekoladę spakowałam do siatki na końcu, ale ja mu nie uwierzyłam i stanowczo powiedziałam, że na końcu spakowałam książkę, bo nie chciałam jej zabrudzić. Wtedy pozwolił mi obejrzeć – nie myliłam się. Czekoladę zostawiłam na kasie, ale jakie było moje zdziwienie, ponieważ (…) (kolejny klient – dop. red.) zaopiekował się moją czekoladą (…).

Chodzi mi o postawę ochroniarza. Otóż na początku twierdził, że ma ze mną nagranie z wieczora, a paragon – 13. godzina. Palcem na monitorze pokazałam mu zostawioną przeze mnie czekoladę. Ewidentnie wprowadzał w błąd. Dopiero gdy zdał sobie sprawę z tego, że doskonale się orientuję, to odpuścił. Twierdził, że jest tylko człowiekiem i może się pomylić. Nie będę wysnuwała pochopnych wniosków z powodu czekolady za 10 zł, ale w swoim życiu spotkałam kilku nieuczciwych ochroniarzy. Jest to przestroga również dla pracowników sklepów.

W tej sprawie czytelniczka rozmawiała też z kierowniczką marketu oraz zgłosiła sytuację do punktu obsługi klienta. Sieć rozpatrzyła zgłoszenie, przyznała rację czytelniczce, przeprosiła i obiecała zwrócić wartość czekolady.

Odpowiedź sieci:

Szanowna Pani,

dziękuję za zgłoszenie i opis sytuacji. Przykro mi, że wizyta w sklepie była dla Pani źródłem stresu – to nie odpowiada standardom obsługi, do których dążymy.

Po analizie sprawy potwierdzamy, że czekolada została pozostawiona przy kasie i zabrana przez kolejnego klienta. Przepraszamy za początkową nieprecyzyjną informację ze strony ochrony oraz za to, jeśli sposób komunikacji pracowników został odebrany jako nieprofesjonalny. Ekodem zwrócimy wartość za czekoladę.

Z poważaniem,

Biuro Obsługi Klienta

A jak wyglądają Wasze doświadczenia z kasami samoobsługowymi i obsługą sklepów? Czy zdarzyła się Wam podobna sytuacja? Czy w takich sytuacjach klient powinien mieć pełny dostęp do nagrania? Podzielcie się opinią w komentarzach.