Brak hamowania na jednej osi i jedynie śladowa skuteczność na drugiej – taki stan techniczny przyczepy ujawnili inspektorzy podczas kontroli na autostradzie A4. Dzięki mobilnej linii diagnostycznej okazało się, że zestaw należący do krajowego przewoźnika praktycznie nie był w stanie się zatrzymać.

Inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego coraz częściej sięgają po mobilną linię diagnostyczną (MLD), która pozwala przeprowadzić pełne badanie techniczne pojazdu bezpośrednio na drodze. ITD wyjaśnia:

Urządzenie działa identycznie jak sprzęt stosowany na stacjach kontroli pojazdów i umożliwia dokładną ocenę sprawności kluczowych układów odpowiadających za bezpieczeństwo.

11 marca, podczas kontroli z wykorzystaniem MLD, inspektorzy zatrzymali zestaw należący do krajowego przewoźnika. ITD: – Pojazd transportował wkłady okienne. Już w trakcie szczegółowego badania wyszło na jaw, że stan techniczny przyczepy jest skrajnie niebezpieczny.

I dodaje:

Wyniki pomiarów były alarmujące. Na pierwszej osi przyczepy stwierdzono całkowity brak siły hamowania – zarówno w przypadku hamulca roboczego, jak i postojowego. Druga oś wykazała jedynie śladową skuteczność hamowania, co w praktyce oznaczało, że pojazd niemal w ogóle nie hamował.

Na tym jednak nie koniec. Inspektorzy ujawnili również poważne zużycie ogumienia – jedna z opon na pierwszej osi nadawała się wyłącznie do natychmiastowej wymiany.

Urząd:

Tak poważne usterki stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Inspektorzy natychmiast zatrzymali dowód rejestracyjny przyczepy i zakazali jej dalszej jazdy. Wobec przewoźnika wszczęto także postępowanie administracyjne. Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego we Wrocławiu zapowiada kolejne działania z wykorzystaniem mobilnej linii diagnostycznej: – Kontrole tego typu pozwalają szybko eliminować z dróg pojazdy, których stan techniczny może doprowadzić do tragedii.