Na plakacie magistratu wykonanym przez sztuczna Inteligencję pojawił się skromny, ale bardzo ważny protest młodej artystki:
"Mały apel do prezydenta miasta. Serio? Grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję?
Co jeszcze? Nowy data center, który będzie czerpał wodę z Bobru (mimo, że mamy najczystszą z wód w Polsce?).
Nie po to poszłam na grafikę komputerową, by jakaś maszyna mnie zastąpiła.
Błagam was, weźcie jakąś grafikę ze Stocka lub zgłoście się do artysty po nowy art... HUMAN ARTISTS MATTER"
Pytamy ucznia, który dzisiaj tworzy grafiki, a rysunku uczył się w BOK – MCC, dlaczego sprzeciwia się użyciu AI przez prezydenta miasta?
– Rysuję odkąd byłem dzieckiem, pasjonuję się tworzeniem wszelkiego rodzaju, a sztuka jest dla mnie najważniejszą częścią mojego życia – odpowiada młody artysta. – Nie wyobrażam sobie, gdzie bym teraz był, gdybym od dzieciństwa widział przykłady tego, jak nieistotna jest ta umiejętność w oczach innych. Zwłaszcza kiedy osobami rozprzestrzeniającymi te komunikaty, intencjonalnie lub nie, są wysoko postawieni dorośli, których bez problemu stać na to żeby zapłacić artyście za jeden obrazek – dodaje uczeń.
Ironia: miasto ceramiki słynne z ręcznie zdobionych wyrobów korzysta z SI
Uczeń pokazuje perspektywę osoby, która mieszka w mieście ceramiki. A praca artystek malarek jest chwalona i podziwiana.
– Nasze miasto słynie z ceramiki, która jest symbolem ludzkiej twórczości, więc dlaczego artyści-graficy nie są szanowani? – pyta uczeń. – Wydaję się to błahostką, jednak trzeba zauważyć że plakaty stworzone przez SI zostały zawieszone po całym mieście, czyli mają promować ważną rzecz. Używanie SI, kiedy można by było przynajmniej wstawić tam prosty rysunek namalowany przez dziecko (co byłoby bardziej tematyczne), jest zwyczajnie lenistwem, które ma swoje konsekwencje: zamyka karierę wielu młodym rysownikom, którzy mogliby zarobić pare groszy, zwłaszcza w tych trudnych dla nich czasach. Moim zdaniem, zniechęca to do rozwijania kreatywności u dzieci i młodzieży – dodaje.
Zauważyliśmy fascynację prezydenta SI, od jakiegoś czasu włodarz udziela też odpowiedzi obywatelom w sposób, który wygląda na czat GPT. Odpowiedzi są laniem wody połączonym z nic nie znaczącym bełkotem, który charakteryzuje treści generowane bez umiejętnosci przez sztuczną inteligencję.
Historycznie "Elektronik" to dawna Królewska Zawodowa Szkoła Ceramiczna
Obecny Zespół Szkół Elektronicznych był historycznie siedzibą Keramische Fachschule Bunzlau jednej z trzech kluczowych szkół ceramicznych w Niemczech
Od początku istnienia do końca I wojny światowej nosiła ona nazwę Królewskiej Zawodowej Szkoły Ceramicznej. Jej pierwszym dyrektorem został Wilhelm Pukall, kierownik techniczny Królewskiej Manufaktury Porcelany w Berlinie.
W szkole zatrudniano wybitnych specjalistów z zakresu technologii produkcji ceramiki oraz znakomitych artystów i projektantów. Dzięki temu młodzi ceramicy zdobywali nie tylko solidne podstawy rzemieślnicze, ale także kontakt z innowacyjnymi technikami i trendami artystycznymi.
Szkoła nie ograniczała się do przekazywania wiedzy; opracowywała nowe technologie wytwarzania naczyń w formach przy użyciu masy kamionkowej. Wprowadzenie tych technik umożliwiło tworzenie trwałych, lekkich naczyń o wysokiej jakości dekorach.
Ponadto absolwenci i współpracujący z nimi artyści przyczynili się do upowszechniania awangardowych kształtów i dekoracji. To poszerzało możliwości wzornicze bolesławieckich zakładów i podnosiło ich prestiż na rynku krajowym i międzynarodowym.
