Ginekolożka i położniczka Gizela Jagielska jest jedyną lekarką w Polsce, która otwarcie pomaga kobietom w uzyskaniu legalnej aborcji i publicznie to przyznaje. W zeszłym roku lekarka terminowała ciąże w 37 tygodniu zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce. Ciąża ta, jak ustaliła prokuratura, stanowiła poważne zagrożenie dla życia i zdrowia matki. Decyzję o terminacji ciąży podjęła mama, m.in. po konsultacji z genetyczką, która poinformowała ją o stanie płodu:
Kości czaszki są nieprawidłowo rozwinięte, gruczoły są powiększone, dziecko odczuwa ból już w brzuchu. Klatka piersiowa jest słabo rozwinięta, serce za duże" (...) kości (...) są jak "plaster miodu" – pełne dziur, pozbawione kolagenu, co oznacza, że będą się łamać przy najmniejszym ruchu. (...) dzieci z tą formą choroby, wrodzoną łamliwością kości typu 2, najczęściej umierają tuż po narodzinach lub żyją tylko kilka dni, doświadczając ogromnego cierpienia.
źródło: medonet.pl
Gizela Jagielska jest narażona na ataki fanatyków przeciwnych ratowaniu życia matek w zagrożonych ciążach. Ludzi cynicznie wspieranych przez polityków skrajnej prawicy jak europoseł Braun, czy Kaja Godek – aktywistka antyaborcyjna.
– Kaja Godek nakręciła całą aferę przeciwko doktor Gizeli – informuje nas Piotr Socha. – W większości na proteście przed szpitalem nie byli to mieszkańcy Lubania. Potwierdzam informację, że pani Gizela była w naszym mieście. Różne wiadomości do mnie spływały, głównie ze środowiska prawicowego i co ciekawe, to większość z nich stała za panią doktor – dodaje Piotr Socha działający w organizacji Młodzi dla Lubania.