Bolesławieckie Termy to jedna z wizytówek miasta. Niezwykle popularny obiekt odzyskał swoją przedwojenną świetność po gruntownym remoncie i teraz jest oblegany, zwłaszcza w okresie zimowych ferii. Czytelnik poskarżył się na brak wygodnego miejsca do przebierania się w obiekcie.

– Mamy środek zimy – napisał czytelnik. – Każdy przychodzi w grubej kurtce i ciężkich butach. Wydawałoby się, że w takim obiekcie miejsce do spokojnego przebrania się to standard. Niestety, w Bolesławcu to luksus. Przez większość roku do dyspozycji są dwie ławki z wieszakami: jedna przed bramkami przy mozaice, druga naprzeciwko suszarek. Jakież było moje zdziwienie, gdy w szczycie sezonu, kiedy są one najbardziej potrzebne jedna z nich po prostu wyparowała! – dodał mężczyzna.

Czytelnik wskazał na szereg rzeczy, które powodują dyskomfort już na wejściu do obiektu.

– Dziesiątki klientów próbują upchnąć kurtki na jednym, ledwo dyszącym wieszaku – napisał. – Buty blokują połowę korytarza, a ławki pod wieszakiem nawet nie dojrzysz, bo ginie pod stertą ubrań. Inna ławka znajduje się tuż pod suszarkami, gdzie nieustannie ktoś dmucha gorącym powietrzem. To trzeba być geniuszem, aby tak ją tam postawić. Specjalnie, aby suszący włosy przeszkadzali sobie z tymi co przebierają buty – dodał rozgoryczony mężczyzna.

Jak poinformował nas czytelnik jedna z ławek podobno została przeniesiona na inny obiekt: bolesławieckie lodowisko.

– Trudno uwierzyć, że miejskiej spółki nie stać na dokupienie jednej ławki, by nie musieć "rozdzielać" jej między basen a lodowisko – dodał czytelnik.

Skontaktowaliśmy się z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Bolesławcu, jednostką która zarządza Termami Bolesławiec, ale na nasze pytanie o organizację przebieralni na Termach mógł odpowiedzieć tylko dyrektor Paweł Dul, który w tym czasie przebywa na urlopie.

Historia term w Bolesławcu

Miejskie Zakłady Kąpielowe w Bolesławcu, wzniesione na przełomie XIX i XX wieku, stanowiły jedną z kluczowych inwestycji budowlanych w mieście. Zlokalizowane w malowniczej scenerii plant, kompleks rozwijał się w dwóch etapach. W roku 1895 powstał budynek łaźni, stylistycznie nawiązujący do włoskiego neorenesansu, charakteryzujący się symetryczną bryłą z dominującą częścią środkową i płaskim dachem zwieńczonym attyką.

Elewacje pierwotnie wykonane z czerwonej cegły, zdobiono jasnymi detalami architektonicznymi. Inwestycję wsparł radca finansowy Albert Kessler, pokrywając znaczną część kosztów budowy, o czym informował napis "Łaźnia miejska fundacji Kesslera" umieszczony na elewacji. Hol zdobiła mozaika z napisem "Salve". Wewnątrz rozmieszczono urządzenia kąpielowe, tworząc kompleks funkcjonalny i estetyczny.