Do zdarzenia doszło 27 stycznia, przed godziną 22.00. – Policjanci z komisariatu w Ścinawie, patrolując rejon gminy, pomiędzy wioskami zauważyli mężczyznę, który dawał im znaki do zatrzymania się. Mężczyzna był bardzo zdenerwowany i wystraszony – relacjonuje asp. szt. Monika Kaleta z wrocławskiej KWP. – Poinformował on funkcjonariuszy, że 10 minut wcześniej jego znajomy został napadnięty. Oświadczył, że jechał za kolegi autem, kiedy drogę zajechał im pojazd marki Audi, którym podróżowało 3 mężczyzn. Z miejsca pasażera wysiadł mężczyzna, podszedł do jego znajomego i grożąc mu nożem, kazał wysiąść z samochodu, którym następnie sprawca odjechał.
Mundurowi poinformowali dyżurnego o zaistniałej sytuacji i natychmiast podjęli interwencję. Pojechali w kierunku wskazanym przez świadka.
Dyżurny po informacji przekazanej przez patrol błyskawicznie skoordynował działania. Szybko również skierował na miejsce patrole z Lubina, przekazując im rysopisy podejrzanych osób.
Efekt? Rzeczniczka:
Stróże prawa ze Ścinawy po krótkich poszukiwaniach ujawnili skradziony pojazd, a w jego pobliżu mężczyzn, którzy przebywali w innym samochodzie i dokładnie odpowiadali rysopisom przekazanym przez pokrzywdzonego i jego kolegę. W aucie tym funkcjonariusze ujawnili nóż, którym 33-latek groził właścicielowi, a także kij bejsbolowy i gazy pieprzowe.
Dzięki szybkiej reakcji policjantów podejrzani – w wieku 33, 40 i 41 lat – zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi. Skradziony pojazd o wartości 35 tysięcy złotych wrócił do właściciela.
Po zebranym przez śledczych materiale dowodowym mężczyźni zostali doprowadzeniu do prokuratury. Jeden z nich, 33-letni mieszkaniec gminy Ścinawa, decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Policja: – Sprawa jest rozwojowa i nie jest wykluczone, że zarzuty wobec 33-latka zostaną rozszerzone. Za przestępstwo kradzieży rozbójniczej grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.