W sierpniu 2025 roku mieszkańcy jednej z parafii diecezji legnickiej wysłali do biskupa Andrzeja Siemieniewskiego maila z opisem relacji ich proboszcza z kobietą. Nie doczekali się jednak odpowiedzi. Ponowili korespondencję w październiku. I znów, jak twierdzą, bez odzewu ze strony Kurii Legnickiej.
– Wszystko jest zamiatane pod dywan, dlatego na kanwie tego co słyszymy o Kurii w Legnicy, postanowiliśmy wysłać tą informację do was – napisali w mailu parafianie i przesłali do redakcji list do biskupa.
Szczęść Boże!
Przewielebny Księże Biskupie, pragniemy poinformować Księdza Biskupa, że udajemy się do lokalnych mediów, a potem zobaczymy – może do ogólnopolskich – w sprawie naszego Księdza Proboszcza (...) w parafii (...), który nadal ma romans z kierowniczką ośrodka katolickiego w (...) nijaką (...). Spotyka się z nią nadal, także na plebanii, i ponownie wyjechał na tydzień z parafii, najprawdopodobniej do (...) do kochanki. Ksiądz Biskup nic nie zrobił w sprawie tego romansu, więc udajemy się do mediów; skoro biskupi pozwalają na takie podwójne życie księży jak nasz Proboszcz, powiadomimy o tym media. Żałujemy, że Ksiądz Biskup nie zainterweniował i pozwala, by naszą parafią zarządzał ksiądz, który ma kochankę.
Z wyrazami należnego szacunku
Społeczność parafialna
– Proboszcz prowadzi podwójne życie – informują zdesperowani parafianie. – Opuszcza naszą parafię i nie interesuje się nią. Często wyjeżdża i jesteśmy pozbawieni życia religijnego i parafialnego, musimy szukać pomocy u innych księży. Proboszcz odprawia msze w naszym kościele, kiedy chce. Widujemy go z kobietą, która przyjeżdża do niego nocą i po paru dniach wyjeżdża przed świtem. Jak się dowiedzieliśmy, jest ona kierowniczką ośrodka katolickiego. Właśnie do tego ośrodka często udaje się nasz proboszcz pod pretekstem wypoczynku oraz pomocy duszpasterskiej. Wyjeżdża tam za nasze pieniądze, zebrane z kolędy. Jeździ tam prawie miesiąc w miesiąc, a bywały miesiące, że dwa razy w miesiącu. Wystarczy spytać w ościennych parafiach, jak często prosi proboszcz o zastępstwo innych księży na tydzień i zawsze od niedzieli do soboty. Od lipca do grudnia był w swojej parafii tylko pięć razy: raz w lipcu, w sierpniu, we wrześniu, październiku i teraz po kolędzie. Romans na plebanii trwa pod okiem biskupów. Skoro w ośrodku katolickim nikt nie reaguje na ich relację, a biskup w diecezji też nie interweniuje, to pokazuje, jak bezradni są hierarchowie. Ludzie z naszej parafii już nie chcą chodzić do kościoła, widząc, co wyprawia z kochanką nasz proboszcz. Kochankę poznaliśmy po zdjęciu w mediach społecznościowych, bo taka sama osoba pojawiała się na plebanii i taka osoba pracuje w ośrodku katolickim, co potwierdziliśmy, dzwoniąc do ośrodka. Proboszcz załatwia jej również kupno auta. Chcemy, by wiedział, że nie podoba nam się taka postawa, dlatego zwróciliśmy się do mediów – opisują sprawę parafianie.
Wysłaliśmy zapytanie do rzecznika Kurii Legnickiej, czy Kuria po otrzymaniu informacji od parafian rozpoczęła dochodzenia lub inne działanie wyjaśniające w sprawie księdza.
Z historii znamy już ostrą reakcję biskupa legnickiego w sprawie proboszcza z Lubomierza. W 2024 roku biskup wszczął postępowanie kanoniczne wobec ks. Andrzeja Łuczyńskiego oskarżanego – jak się po czasie okazało niesłusznie – o intymne kontakty z kobietą z parafii. Temat został szerzej opisany w materiale: Wierni broniący ks. Andrzeja Łuczyńskiego: gdzie jest Bóg w Kurii Legnickiej?.
