Połączenie dwóch szpitali powiatowych (św. Łukasza w Bolesławcu i Wielospecjalistycznego Szpitala – SP ZOZ w Zgorzelcu) ma być największą na Dolnym Śląsku fuzją medyczną. Fuzja ta jest prezentowana jako szansa na lepszy dostęp do specjalistów i lepszą diagnostykę dla mieszkańców regionu. Pomysł na połączenie rozważany jest od kilku miesięcy.
– Mamy parę tematów, które powinny zwiększyć impet rozwoju szpitala. Jednym z nich jest pomysł połączenia szpitala w Bolesławcu ze szpitalem w Zgorzelcu. Wtedy ten szpital wyrośnie na jeden z największych szpitali na Dolnym Śląsku – powiedział Piotr Roman na sesji Rady Miasta w październiku 2025 roku.
Powstały po połączeniu szpital miałby zatrudniać prawie 3 tys. pracowników, a jego roczny budżet wyniósłby do 1 mld zł. Jego siedziba zaś znajdowałaby się w stolicy Dolnego Śląska. Placówka funkcjonowałaby pod nazwą „Wielospecjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej we Wrocławiu – samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej”.
– Na początku tego roku zgorzelecka Koalicja Obywatelska zorganizowała spotkanie w Zgorzelcu z przedstawicielami szpitala oraz starostą Arturem Bielińskim, by wyjaśnić sprawę powstania siedziby połączonych placówek – mówi dla istotne.pl mjr Arkadiusz Szczęsny inicjator rozmów. – Powiem tak: starosta zgorzelecki twierdził, że we Wrocławiu nie powstanie żadna synekura, że tam powstanie jakieś jedno biurko z urzędniczką, która będzie odbierać telefony i rekrutować lekarzy do szpitala. Obecny na spotkaniu lekarz był zdziwiony, że starosta tak mówi. We wcześniejszej rozmowie telefonicznej ze mną powiedział, że będzie to jedenaście, dwanaście etatów. Pytanie brzmi: kto tam będzie pracował? Dla kogo te ciepłe posadki? – pyta major.
Swojego niepokoju, co do zasadności powstania siedziby, nie kryje też radny KO z Bolesławca, który był na spotkaniu w Zgorzelcu.
– Po rozmowie z panem starostą zgorzeleckim nabrałem pewnych wątpliwości – mówi Radosław Palczewski – Usłyszałem, że tam (w siedzibie we Wrocławiu – red.) będzie praca, że może być tam zatrudnionych dziesięć, a może i więcej osób, jeszcze tego nie wiadomo. I to będzie biuro rekrutacyjne. Co to jest? Kolejna synekura, która ma coś komuś dać, to na pewno. Czy ona da coś szpitalowi? Skoro dyrektor fizycznie ma przebywać w Bolesławcu albo w Zgorzelcu, a tam, gdzie nie przebywa dyrektor, ma przebywać wicedyrektor. No to powstaje pytanie, co będzie w tym Wrocławiu? Dowiedziałem się tak w kuluarach, że to będzie wielkie biuro rekrutacyjne, które ma nam rekrutować lekarzy. Pomysł co do zasady niegłupi. Można to zrobić, ale dlaczego nie zlecić tego profesjonalnym rekruterom? Kiedy potrzebuję to korzystam z tego biura, a jeżeli nie potrzebuję, to nie korzystam. Nie buduję sobie kosztów zatrudniania pracowników. Przecież oni nie będą pracować za najniższą krajową – dodaje radny powiatowy z Bolesławca.
Radosław Palczewski uważa, że korzyści może przynieść tylko dobrze przeprowadzone połączenie szpitali.
– Natomiast nie jestem przekonany, że połączenie ze szpitalem w Zgorzelcu da nam tak wielkie korzyści, jak to jest mówione – wyjaśnia radny. – Sama idea rozwoju szpitala poprzez połączenie jest mi bliska, ale… Po pierwsze nie wiemy nic o szpitalu w Zgorzelcu. Faktycznie nie mamy żadnej koncepcji, nawet zarysu koncepcji połączenia, bo to, co zostało nam przedstawione na radzie społecznej, to powiedziałbym zbiórka takich pomysłów. Mamy obietnice, czyli że nic się nie pogorszy. Tylko, że obietnice składają nam osoby, które nie zawsze będą mogły ich dotrzymać, bo są wybierane co 5 lat i mogą się zmienić jak starosta – wyjaśnia Radosław Palczewski.
Decyzję o fuzji szpitali będą niebawem podejmować radni obu powiatów zgorzeleckiego i bolesławieckiego.