Leszek Socha komentuje artykuł Spółka lekarzy i pracowników szpitala św. Łukasza kupiła Telewizję Bolesławiec. Zaskakująca zmiana właściciela lokalnej stacji
Telewizja, która przez lata była związana z samorządem i lokalną społecznością, zmieniła właściciela. Udziały gminy oraz pracowników stacji wykupiła spółka Medask. Jej wspólnikami są głównie lekarze i pracownicy szpitala św. Łukasza w Bolesławcu.
– Mnie dziwi, że w ogóle coś takiego miało miejsce jak posiadanie telewizji przez samorząd – pisze Leszek Socha. – Tym bardziej nie potrafię sobie wyobrazić do jakich czynności opisanych w procedurach medycznych może być przydatna medykom Telewizja Bolesławiec? Mam wizję, to oczywiście ironia i sarkazm, jak to kamera na żywo śledzi badanie ginekologiczne, czy dziennikarz-lekarz robi reportaż z przebiegu badania prostaty – dodaje Socha
Być może telewizja ma być przede wszystkim kanałem dla promocji – instytucji, ludzi lub narracji – a nie przestrzenią rzetelnego informowania o medycynie.
– Media mogą posłużyć jako tuba propagandowa, ale komu i czego? – pyta Socha. – Bolesławieccy lekarze ostatnio cieszą się wspaniałą opinią. Sam przekonałem się o ich skuteczności i podejściu do pacjenta. Nigdy wcześniej nie było tak dobrze. Podejrzewam, że część z nich jest równie zdziwiona, jak i mieszkańcy powiatu, i sami zadają sobie pytanie: po co nam telewizja? W tym miejscu uruchamia się moja wyobraźnia. Niedawno prezydent Piotr Roman ogłosił koniec swojej kariery politycznej, bynajmniej jako prezydent, czym poruszył nasze serca, w tym moje. Domyślam się, że przywiązanie do tego medium jest tak wielkie, że skoro on odchodzi, to może zabiera je ze sobą. A co za tym idzie, czy zamierza rozpocząć karierę w szpitalu, który już niedługo stanie się "wieloszpitalem" dolnośląskim? – pyta Leszek Socha i zachęca wszystkich do dyskusji.