W całym kraju narasta kryzys wokół kształcenia zawodowego uczniów szkół branżowych. Wstrzymanie refundacji kosztów wynagrodzeń i składek ZUS dla pracodawców szkolących młodocianych pracowników sprawiło, że wielu przedsiębiorców zaczęło wypowiadać umowy uczniom lub sygnalizuje taką możliwość. Młodzież, która miała zdobywać doświadczenie zawodowe u rzemieślników i w zakładach pracy, znalazła się w sytuacji niepewności, a część uczniów może stracić możliwość kontynuowania nauki zawodu.

– Problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych firm czy szkół. Cechy rzemiosła ostrzegają, że brak stabilnego finansowania praktyk uderza w cały system edukacji branżowej. Ograniczenie liczby miejsc praktyk może skutkować odpływem uczniów ze szkół, utratą subwencji oświatowych oraz konsekwencjami kadrowymi dla nauczycieli. W dłuższej perspektywie grozi to osłabieniem rzemiosła i niedoborem wykwalifikowanych pracowników na rynku pracy – mówi dla istotne.pl Urszula Róg z bolesławieckiego Cechu Rzemiosł Różnych.

Na sytuację reagują także rodzice uczniów szkół branżowych. W Bolesławcu przygotowali apel do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w którym wyrażają sprzeciw wobec wstrzymania refundacji i podkreślają znaczenie praktycznej nauki zawodu.

– Rodzice zwracają uwagę, że rzemieślnicy pełnią nie tylko rolę pracodawców, ale często także wychowawców i mentorów młodych ludzi. Ich zdaniem brak wsparcia finansowego dla firm szkolących uczniów może doprowadzić do ograniczenia dostępu do nauki zawodu i poważnie zagrozić przyszłości szkolnictwa branżowego – dodaje Urszula Róg.

Rodzice i środowiska rzemieślnicze apelują o szybkie decyzje i systemowe rozwiązania, które zagwarantują ciągłość praktyk zawodowych. Dla uczniów, pracodawców i szkół rozpoczął się czas nerwowego oczekiwania – od decyzji rządu zależy, czy kształcenie zawodowe utrzyma swoją dotychczasową rolę, czy stanie się kolejną ofiarą problemów finansowych państwa.