O sprawie pisaliśmy 15 października w materiale „To nasz nauczyciel” – nagie zdjęcia mężczyzny w telefonach uczniów. Sprawą zajmuje się policja". W sprawie rozpowszechniania zdjęć prowadzone jest dochodzenie. Nauczyciel i dyrektorka szkoły złożyli zawiadomienie na policję. Dyrektorka szkoły zawiadomiła również Kuratorium Oświaty.
– W najbliższym terminie, zostanie przeprowadzona kontrola doraźna w placówce – informuje Miłosława Bożek, rzeczniczka Kuratorium
Szkoła i Kuratorium nie rozstrzygają kwestii, czy zdjęcia nagiego mężczyzny to zdjęcia nauczyciela tej szkoły, ale zgodnie z obowiązującymi przepisami dyrektorka szkoły dokonała sprawdzenia konkretnego nauczyciela w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, by upewnić się, że wskazany nauczyciel w nim nie figuruje.
Dyrektorka, po tym jak dowiedziała się o rozsyłaniu nagich zdjęć jakoby jednego z nauczycieli szkoły, złożyła zawiadomienie na policję o możliwości popełnienia przestępstwa. Zrobił to również nauczyciel.
W szkole, jak zapewnia rzeczniczka Kuratorium, podjęto działania mające na celu zabezpieczenie dobra psychicznego uczniów – przeprowadzono rozmowy psychologa i pedagoga szkolnego z uczniami, a także zorganizowano zajęcia profilaktyczne dotyczące zagrożeń w cyberprzestrzeni.
Rodzic, który skontaktował się z redakcją, twierdzi, że dzieci rozsyłały sobie te zdjęcia już w zeszłym roku szkolnym. Nauczyciel miał podobno o tym wiedzieć. Sprawa została ujawniona po kilku miesiącach, we wrześniu 2025 roku. Rodzic wyraził też pretensje, że po otrzymaniu informacji, dyrektorka pozwoliła, by nauczyciel miał nadal kontakt z uczniami. Zmieniło się to dopiero po publikacji naszego materiału 15 października.
Jak się dowiedzieliśmy, nauczyciel w tej chwili nie prowadzi lekcji w szkole.