O problemie z mandatami przy ul. Spacerowej pisaliśmy w lipcu w materiale Wzmożone kontrole Straży Miejskiej przy nowych basenach w Bolesławcu. Z powodu wielu zgłoszeń od czytelników zaniepokojonych patrolami strażników miejskich przy nowych basenach, zapytaliśmy Straży Miejskiej, czy posypią się mandaty za parkowanie aut przed parkiem wodnym na terenie zielonym.
– Takie działania rozpoczęliśmy od poniedziałku 30 czerwca także na terenie nowych basenów przy ul. Spacerowej – informowała Kamila Chalewicz-Pudłowska w lipcu po naszym zapytaniu. – Strażnicy miejscy w związku z tymi kontrolami nie wystawili mandatów za parkowanie na trawie.
Ciekawą informację na ten temat przekazał prawie dwa miesiące później na sesji Rady Miasta prezydent.
– Pomysł karania tych kierowców wyszedł od jednego z działaczy bolesławieckich, który zaangażował się i przez całą sobotę (prawdopodobnie chodzi o 5 lipca, kiedy do redakcji zaczęły spływać informacje o kontrolach SM – red.) poświecił na informowanie i dzwonienie na policję i do Straży Miejskiej, że tam stoją (parkują – red.) ludzie niezgodnie z prawem i trzeba ich ukarać, żeby byli niezadowoleni po wyjściu z basenu. Nazwiska nie ujawniam – powiedział Piotr Roman radnym 27 sierpnia.
Radni obecni na sesji nie zareagowali, więc pewnie uwierzyli w tajemniczego bolesławieckiego działacza od parkingów, o którym opowiedział prezydent, a wy wierzycie, że taka osoba istnieje?