O sprawę agresywnego kuriera z podwójnym zakazem zapytaliśmy spółkę. Zespół Prasowy ORLEN S.A.:

Zgodnie obowiązującym na rynku usług kurierskich standardem, kurierzy są zatrudniani przez przewoźników, a nie bezpośrednio przez operatorów usług. Oznacza to, że to przewoźnicy są odpowiedzialni za weryfikowanie uprawnień do kierowania pojazdem. Sprawdzeniu podlegają nie tylko praktyczne umiejętności, ale także kwestie formalne, w tym właśnie potwierdzenie posiadania czynnego prawa jazdy.

Zdarzenie, o które Pan pyta, miało miejsce podczas szkolenia, w trakcie którego realizowane są jazdy próbne, omawiane procedury oraz zasady dostawy paczek do punktów. Szkolenie odbywa się pod opieką innego kuriera, kończy się egzaminem i przydzieleniem do konkretnej trasy. W tym przypadku etap ten miał się zakończyć 7 marca br. do czego nie doszło, ponieważ pracownik nie zgłosił się w tym dniu na egzamin praktyczny. Sprawą zajmuje się obecnie policja.

I dodaje:

Sytuacja rażąco narusza standardy obowiązujące w ORLEN Paczce, dlatego spółka zwróciła się do pracodawcy kierowcy z wnioskiem o pilne wyjaśnienie. Przedstawiciele ORLEN Paczki sprawdzili także uprawnienia wszystkich pozostałych kierowców zatrudnionych przez przewoźnika i potwierdzili, że posiadają ważne dokumenty uprawniające do kierowania pojazdem.

Dodatkowo, kierownicy oddziałów ORLEN Paczki okresowo sprawdzają uprawnienia kurierów, korzystając z narzędzia udostępnionego na portalu gov.pl. W opisywanym przypadku kierowca nie rozpoczął oficjalnie pracy, dlatego spółka nie miała możliwości przeprowadzenia takiej weryfikacji.

Przypomnijmy. Do niebezpiecznej sytuacji doszło w czwartkowe popołudnie w centrum Bolesławca. Kierujący busem wymusił pierwszeństwo na pojeździe osobowym. Bolesławiecka KPP: – W związku z tym ten zatrzymał się kilkaset metrów dalej i zwrócił mu uwagę na niewłaściwe zachowanie. Wtedy kierowca dostawczaka skierował agresję słowną wobec osób podróżujących osobówką, między innymi grożąc kierowcy i celowo uderzając drzwiami w jego auto.

Pokrzywdzeni, widząc całą sytuację i nie chcąc dalszej eskalacji zachowania kierowcy busa – odjechali, lecz kurier ruszył za nimi. W pewnym momencie zajechał im drogę, wysiadł z auta i trzymając w ręku przedmiot przypominający broń, ruszył w ich stronę. Następnie oddał strzał, w wyniku którego pękła szyba od strony kierowcy, i odjechał.

Mundurowi:

Natychmiastowe działania operacyjne doprowadziły do ustalenia pojazdu agresora oraz wytypowania podejrzanego w tej sprawie mężczyzny.

W piątek kryminalni zatrzymali sprawcę w Legnicy. Bolesławiecka komenda: – Dalsze ustalenia doprowadziły policjantów do miejsca, gdzie 35-latek wyrzucił broń pneumatyczną użytą podczas przestępstwa.

Podejrzany to legniczanin. Nie powinien w ogóle siedzieć za kółkiem, bo miał podwójny zakaz prowadzenia pojazdu.

Policja podsumowuje:

Zachowanie 35-latka zostało ocenione jako chuligańskie. Łącznie usłyszał 3 zarzuty: działając publicznie i z błahego powodu, dokonał umyślnego uszkodzenia mienia oraz naraził na bezpośrednie ryzyko utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu inne osoby poprzez oddanie strzału z broni pneumatycznej. Ponadto groził pozbawieniem życia i złamał sądowe zakazy prowadząc pojazd pomimo cofnięcia uprawnień.

Prokurator zastosował wobec zatrzymanego zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych.

Sprawcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Szerzej o sprawie informowaliśmy w materiale Kurier Orlenu strzelił z BRONI do innego kierowcy w centrum miasta.