Do zdarzenia doszło we wtorek, 11 stycznia, po 21:00. Kierowca Chryslera stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu. W wypadku ucierpiały dwie osoby: kierujący Chryslerem oraz pasażer. Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do bolesławieckiego szpitala.

Chwilę po wypadku na miejscu zdarzenia zatrzymał się młody kierowca. Mężczyzna wezwał pogotowie, po czym wysiadł z auta, wyłączył silnik i zostawił włączone światła awaryjne. W samochodzie rozładował się akumulator. Kierowca zasygnalizował problem policji i innym kierowcom. Niestety, nikt nie chciał mu pomóc w uruchomieniu auta. Byliśmy jedynymi osobami, które zainteresowały się losem uczynnego kierowcy. Dzięki uprzejmości pracownika stacji Lotos i pożyczonym kablom rozruchowym pomogliśmy odpalić silnik.

Aktualizacja 2010-01-12 22:20

Poszkodowany w wypadku kierowca nie ma prawa jazdy i był pijany, miał ponad promil alkoholu we krwi.

Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowuKierowca stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu • fot. Marcin Zabawa
Dwóch mężczyzn jadących Chryslerem trafiło do szpitalaDwóch mężczyzn jadących Chryslerem trafiło do szpitala • fot. Marcin Zabawa
Do zdarzenia doszło na drodze nr 94Do zdarzenia doszło na drodze nr 94 • fot. Marcin Zabawa

(informacja ii)