Raport opublikowano 25 kwietnia 2024 roku, po zmianie władzy w dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. W latach 2015-2023, czyli za rządów PiS, wydano na Dolnym Śląsku 22 decyzje o przekazaniu gruntów (najwięcej w 2021 roku dla trzech parafii, ich dane ukryto). W sumie przekazano Kościołowi ponad 115 ha, czyli mienie o dzisiejszej wartości 5,6 mln złotych.
Kościół chce jednak więcej gruntów. W latach 2016-2017 do wojewody wpłynęły trzy zbiorcze wnioski 212 parafii. Wszystkie parafie reprezentuje ten sam ksiądz. Parafie chciały dostać bardzo dużo ziemi – łącznie ponad 3026 ha. To powierzchnia większa niż całe miasto Bolesławiec. Według średniej ceny gruntu podanej przez Główny Urząd Statystyczny (49 337 zł za ha), daje to kwotę ponad 149 mln złotych. Sprawa ta wciąż się toczy, bo Prezes Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa odmówił przekazania gruntów, a Kościół odwołał się od decyzji do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Dodajmy, że zgodnie z prawem po przekazaniu gruntów na własność księża mogą nimi całkowicie swobodnie dysponować. Mogą je sprzedawać, darować czy zamienić (zgodnie z przepisami o obrotach gruntami rolnymi).
Dlaczego Kościół może żądać ziemi za darmo?
Podstawą żądań parafii są przepisy art. 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego. Artykuł ten mówi o tym, że Kościół Katolicki może otrzymać od państwa ziemię za darmo na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Istnieją limity powierzchni przekazywanej ziemi: parafie mogą dostać do 15 ha, diecezje i seminaria do 50 ha, a domy zakonne do 5 ha, chyba że prowadzą określoną działalność – wtedy również do 50 ha. Przekazanie ziemi następuje decyzją wojewody, za zgodą Prezesa Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, co jest potem odnotowywane w księgach wieczystych.
Kontrolerzy są za zmianą ustawy o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego
Urzędnicy piszą w raporcie, że nie ma wystarczająco ważnej społecznej potrzeby utrzymywania przepisów o przekazywaniu Kościołowi polskiej ziemi. „O przekazanie gruntów na własność mogą w praktyce cały czas występować nowo powstające kościelne osoby prawne jako podmioty które po dniu 8 maja 1945 r. podjęły działalność na Ziemiach Zachodnich i Północnych, choćby nawet zostały one utworzone w wyniku podziału podmiotów, które już wcześniej otrzymały grunty rolne na własność w trybie art. 70a” – piszą kontrolerzy.
Według urzędników trudno również doszukać się usprawiedliwionych podstaw, by grunty rolne na terenie województwa dolnośląskiego przekazywać na własność np. kościelnym osobom prawnym mającym siedzibę na terenie np. województwa zachodniopomorskiego czy warmińsko-mazurskiego.
Ponadto – piszą kontrolerzy – wydaje się, że kościelnym osobom prawnym w rzeczywistości nie jest koniecznie potrzebne posiadanie na własność gruntów rolnych. Nie jest ono niezbędne do prowadzenia ich podstawowej działalności religijnej, a kościelne osoby prawne nie powinny konkurować z rolnikami indywidualnymi o grunty z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa.