Powoli gasną nadzieje na utrzymanie IV ligi w Bolesławcu. W sobotę, 20 kwietnia, seniorzy BKS podejmowali przy Rajskiej Iskrę Księginice. Bolesławianie rozpoczęli mecz z motywacją i nadzieją na punkty. Ambicji i poświęcenia nie można było nikomu odmówić. Niestety, nie przekładało się to na jakość gry. Gospodarze nie potrafili skutecznie zagrozić bramce gości, choć goście także nie porywali swoją grą i celnością strzałów.
W pierwszej połowie bolesławian z opresji ratował bramkarz Tomasz Hajduczek lub słupki i poprzeczka bramki. Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy boisko musiał opuścić Jacek Bochnia. Sędzia uznał, że kapitan BKS faulował rywala i przewinił na tyle, że zasługiwało to na czerwoną kartkę. Decyzja wywołała u miejscowych zdziwienie. BKS od tej chwili grał w 10.
W drugiej połowie goście, mimo kilku okazji, nie potrafili trafić w światło bramki BKS. Piłka po jednej z akcji trafiła w słupek. Na posterunku był też bramkarz BKS. Dopiero w 63 minucie spotkania wynik otworzył Wojciech Konefał, który nieupilnowany przez obrońców wyskoczył do piłki i strzałem głową pokonał bramkarza BKS. W 77 minucie wynik spotkania na 2:0 ustalił Tomiś Żmuda.
BKS Bolesławiec – Iskra Księginice 0:2 (0:0).
BKS: Hajduczek – Sinica (75' Buczkowski), Kapusz, Borowski, Zapiór (82' Rutyna), Podziewski (64' Różnicki (żk)), Kalisz (54' Posadowski), Skiba (63' Kowalonek), Bochnia (29' czk), Bomba (żk) (82' Kraśnicki), Gałka.
Za tydzień bolesławianie rozegrają wyjazdowe spotkanie z KS Łomnica.