Grupa modlitewna co miesiąc na rynku w Bolesławcu rozwija duży makabryczny baner z rozerwanym i zakrwawionym płodem ludzkim. Grupa ta, prezentując treści – naszym zdaniem – nieprzyzwoite, wywołuje u niektórych ludzi zgorszenie. Baner jest doskonale widoczny, nie można nie zwrócić na niego uwagi. Treści są makabryczne i na ich widok narażone są na przykład małe dzieci, które na rynku spędzają czas w okresie letnim bawiąc się w miejskiej fontannie, przychodząc na lody lub w okresie zimowym oglądając świąteczne ozdoby, które podwładni prezydenta miasta Piotra Romana zawsze umieszczają w rynku.
Choć baner epatuje przechodniów makabrycznością, to naczelnik wydziału prewencji bolesławieckiej policji kom. Adam Fila uznał, że pokazywanie tego baneru nie zawiera znamion wykroczenia o którym mowa w art. 141 Kodeksu wykroczeń.
Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.
Prezydent Piotr Roman również nie uważa, by prezentacja takiego baneru była szkodliwa, jest to bowiem baner... mobilny. Poniżej odpowiedź rzeczniczki z dnia 13 listopada 2023 roku:
Dotychczas nie było zgłoszeń do UM pod kątem zgorszenia i wzburzenia społeczeństwa. Ponieważ baner jest mobilny, eksponowany jednorazowo, tylko podczas trwania zgromadzenia, UM nie podejmował żadnych działań w celu zaprzestania prezentacji bilbordu podczas zgromadzenia, tzn. nie zgłosił stosownym służbom. Ocena naruszenia prawa należy do policji.
Agnieszka Gergont
Panie Prezydencie Piotrze Romanie i naczelniku Adamie Fila… Czy zaprosicie 6 stycznia w sobotę przedszkolaki na Rynek, kiedy pani Roksana znów zacznie się modlić o „ratunek” dla nienarodzonych i rozwinie swój ohydny baner z kawałkami ludzkich szczątków?
