Bolesławieccy ratownicy medyczni opisali zdarzenie, do którego doszło w środę 19 lipca w Bolesławcu. Zostali wezwani do udzielenia pomocy kobiecie mieszkającej przy ulicy Jana Pawła II.

Tak opisują historię:

W dniu dzisiejszym ZRM został zadysponowany na ul. Jana Pawła 2. Na miejscu wezwania stwierdzono, że kobieta wymaga diagnostyki i być może pobytu w szpitalu. Okazało się jednak, że problemem jest nie tylko stan zdrowia kobiety. Jedynym towarzyszem kobiety jest kot, którego pozostawienie samego w domu, w którym nie ma ani grama kociej karmy, byłoby dla niego wyrokiem, ponadto w domu nie bylo żadnego jedzenia, nie tylko dla kota...

Kilka pięter musieliśmy przejść i zapukać do kilkunastu mieszkań, żeby któryś z mieszkańców pomógł w opiece nad futrzakiem.

Historia kończy się dobrze:

Na szczęście dla niego znalazła się młoda dziewczyna Julia, która podjęła się opieki, a ojciec zaproponował zakup karmy.

Bardzo dziękujemy za pomoc.

My z kolei dziękujemy ratownikom za taką postawę i pomoc nie tylko ludziom, ale i zwierzętom.