Piotr Roman podał przykłady z innych budżetów innych samorządów. Mówił, że ogólnie jest zła sytuacja budżetowa w samorządach, że brakuje pieniędzy i jest konieczność zrównoważenia budżetu. Jest to tym bardziej trudne zważając na fakt rosnących obciążeń samorządów. Prezydent podkreślał, że zły stan finansów samorządów jest efektem polityki rządu.

– Państwo traktuje samorządy jako dodatkowe źródło redukcji deficytu budżetowego – powiedział prezydent, podczas swojego wystąpienia. – Będziemy zaciskać pasa. Rok 2020 będzie trudnym rokiem dla inwestycji. Będziemy szukać oszczędności, ale nie będziemy podejmować drastycznych decyzji. Nie zrezygnujemy z dotacji na sport, minimalnie okroimy wydatki na kulturę. Nie zrezygnujemy z bezpłatnej komunikacji. Mamy zaplanowany 1 mln na budowę przedszkola dla lewobrzeżnego Bolesławca i to w budżecie utrzymamy – deklarował prezydent.

Prezydent deklaruje jednak, że mniej będzie dopłat dla prywatnych instytucji oświatowych. Mogą zatem podrożeć prywatne szkoły, przedszkola i żłobki. Uzasadnieniem dla podwyżek są cztery parametry, według słów prezydenta:

  • dopłata do subwencji oświatowej 4 mln złotych
  • wzrost płacy minimalnej (samorządy to największy pracodawca w Polsce) ok. 1 mln złotych
  • wzrost cen energii elektrycznej (m.in. oświetlenie ulic) ok. 1 mln złotych
  • usługi inne (m.in. sprzątanie) ok. 2 mln złotych

Za trudną sytuację finansową samorządów odpowiada:

polityka rządu
71.94% 364
polityka samorządów
28.06% 142