Cóż za komedia, cóż za farsa, poważna debata nad budżetem, nikt nie przedstawia racjonalnego ekonomicznego uzasadnienia, nikt nie ma w tym kierunku wykształcenia, a to gremium podejmuje tak ważne decyzje. Jedynie pozytywne racjonalne argumenty przedstawiają radny Rudyk oraz radny Nowak. Jako najważniejszy argument przeciwko budżetowi przedstawił właśnie pan Nowak, który zwrócił uwagę na trendy demograficzne i migracyjne oraz problemy przedsiębiorców. Ja bym to przedstawił bez ogródek: paru radnych popiera zadłużenie miasta na następne pokolenia, a spłacane to zadłużenie będzie, kiedy oni wylądują w wybudowanym na kredyt domu starców (miejmy nadzieję że jak najszybciej bo szkodzą miastu). O wypowiedzi pana radnego Pokładka dla wczorajszego wydania serwisu informacyjnego azart-sat nie wypowiadam się, ponieważ brak mi pod ręką cytatów, do których mógłbym się odnieść, ale wypowiedź poniżej poziomu intelektualnego dna. Panie radny Śliwko, mam nadzieję że nie ma Pan żadnego ekonomicznego wykształcenia, bo uczelnia, która dałaby Panu dyplom miałaby się czego wstydzić. Ale, żeby nie być gołosłownym: niech mi Pan z łaski swojej wyjaśni, kto sformułował takie prawo ekonomiczne, które mówi: "kto bardziej ryzykuje, więcej zyskuje"? Pomijam fakt, że takie prawo nie istnieje, to nie zna pan nawet ekonomicznej definicji ryzyka (kryterium ryzyka jest jego mierzalność). Zresztą na temat Pana stwierdzenia można napisać bardzo długą rozprawę. Kolejny raz zadaję sobie pytanie, skoro tacy są przedstawiciele, to jacy muszą być wyborcy? Odpowiedzi się boję. Co do basenu chcieć to sobie Pan może!