Można być tz spokojnie pisac jak problem nie dotyczy ciebie. Co innego gdy sie dowidujesz że ty go masz. Wtedy ten tekst wyżej jest o do dupy. Właśnie się dowiedziałam że tato ma raka. Itu entuzjazm gażynki jest nie na miejscu. Tak mocno się o niego boję.
Не плачте наді мною
-
Високо оцінений
-
Високо оціненийAnko, powyższa historia jest prawdziwą historią bolesławianki. Opowiedziała mi ją, bo chciała swoją opowieścią pomóc. Jak powiedziała pani Weigt w wywiadzie, działa to terapeutycznie. Przeczytaj tę opowieść ojcu. On patrzy na cała sprawę swoimi oczami. Pisanie niechlujnie imienia bohaterki z małej litery, użycie brzydkiego słowa w stosunku do tej historii i połączenie tego z informacją o chorobie Twojego taty jest nie na miejscu, delikatnie mówiąc.
-
Високо оцінений
Pani Grażynka chyba się za bardzo przejęła rola Wielkiej Bolesławieckiej Propagatorki Walki z Rakiem. Zamysł felietonu był szczytny - wyszło jak zawsze.
-
Високо оцінений
Pani Grażynko, a co tam w maroku jeszcze słychac bo mi tęskno za opowiesciami 1000 i jednej nocy.
-
Високо оцінений
Ludzie jesteście nie poważni! Tylko narzekać potraficie! Spójrzcie czasem na świat i powiedzcie że życie jest piękne i warto jest żyć. Piękna historia. Jestem pewna, że nie jedna osoba może powiedzieć, że kobieta miała farta w życiu i gratuluję. Każdy jest kowalem własnego losu! Uważam że historia jest na miejscu, TRAGIZM W MEDIACH MNIE JUŻ NIE PRZYCIĄGA LECZ ODPYCHA.
-
Високо оцінений~W, uda Ci się kiedyś napisać coś merytorycznego, czy tylko zawsze będziesz wklejać złośliwe komentarze pod naprawdę dobrymi tekstami Grażyny?
-
Високо оцінений
Panie Krzysztofie, naprawdę dobre są tylko zamiary Pani Grażyny. A ja po prostu nie mogę zrozumieć, że ktoś silący się na miano dyżurnego felietonisty nie pracuje nad warsztatem!
-
Високо оцінений
Do Grażyny. Napisałam mał aliterą bo ryczałam przy kompie, a o składnie wtedy trudno. Więc mnie nie krytykuj. Bo to jest moja tragedja i nie wiesz co ja przeżywam.
-
Високо оцінений
Aniu, Wszystko będzie dobrze. Zmartwychwstały Chrystus daje nam wiare tak silną, że możemy góry przenosić... Pomodlę się o zdrowie dla Twojego Taty! Spokojnych Świąt! :).
-
Високо оцінений
Dziekuje. Tacy ludzie którzy mnie ( nas) nie znają utrzymuja nas na duchu i wtedy powraca wiara w dobroc ludzką. Dziekuję.
-
Високо оцінений
Walke z rakiem wygrywają prawie tylko kobiety gdy mają raka piersi, na innych narzadach jest to niemożliwe. Wiem z doświadczenia własnej rodziny NIKT nie przeżył, był rak na płucu, żołądku, narządach kobiecych, jelicie, mini to życzę wytwałości w walce z tym dziadostwem Pozdrawiam wszystkich.
-
Високо оцінений
Wygrywają, wygrywają, ale masz rację Aga trzeba wytrwałości jak jasna cholera! Anka, to nie Ty przeżywasz tragedię, tylko twój ojciec, jeśli Ty w ogóle tu piszesz prawdę, więc się nad sobą nie użalaj. Jesteś zdrowa kobieto.
-
Високо оцінений
Droga Ago, życia nie można ująć w reguły, czasami i cuda się zdarzają. Pewna osoba miała raka wątroby, przerzut na trzustkę, potem żołądek, płuco i na koniec coś z krwią. Żyje do dzisiaj i miewa się dobrze, choć leczenie trwało bardzo długo. Są jednak tacy, u których od diagnozy do śmierci upływa miesiąc lub dwa. Ja mam za sobą oba doświadczenia. Wiara i nie poddawanie się są w tej chorobie bardzo ważne, stres i zamartwianie się tylko pogarszają sytuację. Nie wpadaj w panikę, bo to udzieli się ojcu. Życzę z całego serca, żeby przerwał dotychczasowe doświadczenia. Staraj się o dobrą opiekę dla ojca i bądź dobrej myśli. Wiem, że to bardzo trudne, ale czego się nie robi dla ojca.
-
Високо оцінений
Mam cukrzycę, raka piersi, nadciśnienie i jakos żyję. Najgorsze jest to, że mam dyskopatię i uszkodzony nerw kulszowy odpowiedzialny za stopę/ niedowład stopy/. Nie mogę dostać sie na rehabilitację. Nie ma limitów na zabiegi w gab. Fizykoterapii. Oddz. Rehab. We Wleniu nie przyjąl mnie, bo jestem po operacji guza piersi. W innych Szpitalach czeka się dwa albo trzy lata. To dopiero problem. Nie dosyć, że mam tyle chorób to jeszcze muszę ponosić karę i nie mieć szans na leczenie. To, że mam czasami "doła' to chyba nic dziwnego. A rak to już nie wyrok. Trzeba się badać i zdać się na los, a przedewszystkim myśleć pozytywnie.
-
Високо оцінений
Dziękuje Realistko. Zostały ustalone zadania ma ten tydzień. Tato zmienil swoje przyzwyczajenia juz od jakiegos czasu. Najbardziej sie boje że bedzie to Go bolało. Bjopsje mial robioną pól roku temu i wszystko było worządku. Zobaczymy co jutrzejszy dzien przyniesie.