Dla bezdomnego Staszka już organizowana jest pomoc: miejsce do spania.
Dla bezdomnego Staszka już organizowana jest pomoc: miejsce do spania.
Dla bezdomnych są miejsca w domu opieki. Wyżywienie, ubranie warunki sanitarne, badania lekarskie a nawet praca. Warunek - trzeba być cały czas trzeźwym.
Szanowny Krzysztofie, Pana Staszka zastaniesz wieczorami w boksie śmietników na ul.Cieszkowskiego. To jest nasz wspólny lokator na tej ulicy. Znamy jego szczerość i każdy pomaga jak może i chce. Pan Staszek jest dobrze zorientowany i chce w pojedynkę spędzać swój czas, iż nie wpisuje się w kanony pomocy społecznej. Jest to typ "samotnego wilka" i jest to jego suwerenny wybór. Panu Staszkowi jest potrzebny zamykany boks na wózek z całym jego dobytkiem, a wtedy zgodzi się na noclegi w ciepłym miejscu.
emag.pl/…
Dla bezdomnego Staszka już organizowana jest pomoc: miejsce do spania.
dzięki Grażyno.
piekny gest z Twojej strony że mu pomogłeś ❤jesteś Wielki ❤ nieraz widziałam jak bezdomni proszą o jedzenie przechodniów a ci przechodzą obojętnie :/ jak mam pieniądze to kupuję im jedzenie. Raz pamiętam jak pod stokrotką stał bezdomny i zaczepiłał ludzi słowami : Kierowniku, Kierowniczko czy kupisz mi coś do jedzenia? A ludzie nic zero reakcji... Poprosił i mnie chciał tylko małą puszkę paprykarzu i małą bułkę i gdyby nie to że się spieszyłam to kupiła bym mu więcej jedzenia ale kupiłam mu 2 duże puszki paprykarzu i 5 dużych bułek ;) widząc radość z tego co dostał aż mi się cieplutko na serduszku zrobiło ;)
Znieczulica bierze się z naszego braku zaufania, czy pomoc zostanie spożytkowana słusznie, czy na niegodne cele, czyli na alkohol. Prawdą jest jednak, że ci ludzie powinni dostać pomoc, ale czy wiedzą gdzie jej szukać?
Zdjęcie pewno z albumu rodzinnego?
wszystkiego dobrego panie Staszku. dobry człowiek z pana jest.
bzdury przecież na św. nie było śniegu he he
Staszka znam mniej wiecej od 2 lat, gdy bywam w Bolesławcu czesto widzimy sie w okolicach mojego domu rodzinnego. To zazwyczaj dobra okazja zeby kupic mu nowe ciuchy, troche jedzenie i usiasc na lawce by zwyczajnie pogadac. Lubie jego towarzystwo, jest niesamowicie ciepla i zyczliwa osoba ktorej zycie dalo mocno w kosc. Problemy z noga i padaczka nie ulatwiaja mu wyjscia z bezdomnosci, choc bardzo chcialby podjac prace, wspomniane problemu skutecznie mu to uniemozliwiaja.
Wiem, ze trzyma sie z daleka od noclegowni ale powodem nie jest alkohol, a raczej duma i swiadome odciecie sie od tych, ktorzy z bezdomnosci wyjsc nie chca, uciekaja w alkohol i ogolnie stanowia, ze tak to ujme, zle towarzystw.
Staszek w maju skonczy 65 lat i z tego co rozumiem z uwagi na prace w szkodliwych warunkach, bedzie mu juz przyslugiwala emerytura. To jakies swiatelko w tunelu. Staszka zna i szanuje za jego postawe do ludzi i hart ducha wiele osob, problem w tym ze czesto nie przeklada sie to na realna pomoc. Moze cos zmieni sie po tym artykule... zobaczymy.
Bardzo chetnie nawiaze kontakt z osoba na miejscu ktora bylaby sklonna polaczyc sily w konkretnych dzialaniach na rzecz wyciagniecia Staszka z tego marazmu.
Panie @M, proszę o kontakt do Pana.
Panie @M, proszę o kontakt do Pana.
Poproszę o maila: vayard@gmail.com
Ciekawe że od 4 lat stoi wyremontowane mieszkanie na K.Miarki Po pani co zmarła i przeleżała tam z 5 miesięcy stało z 2 lata i następne stoi po remoncie niby było szykowane dla uchodzców i co nie ma manka w kasie ?
W Bolesławcu powinno być neutralne miejsce gdzie mozna oddac żywność a bezdomni mogliby zabrać coś dla siebie -sami ustalmy takie miejsce a chętnych do pomocy będzie wielu
To już musiał się bardzo narazić. Przecież tam się grosze płaci za mieszkanie socjalne, a dodatek mieszkaniowy w całości pokrywa te wydatki i może nawet przewyższa. To co ten człowiek zrobił?